Oto jest!
Po pierwszej nieudanej próbie stworzenia chleba bezglutenowego na SODZIE (tak, wyglądał jak kamień przy oczku wodnym, a smakował jeszcze gorzej), postanowiłam wyhodować zakwas. Zakwas powstał z mąki gryczanej i rósł sobie od tygodnia. W szafce ogrzewanej termoforami, by utrzymać temperaturę ok 27-28 stopni, stał się bardzo śmierdzącym i ładnie wyglądającym musem (。◕‿‿◕。)
Dziś powstał chleb - zbity, ale dopieczony, bo ma "dziurki", pęcherzyki powietrza.
Po pierwszej nieudanej próbie stworzenia chleba bezglutenowego na SODZIE (tak, wyglądał jak kamień przy oczku wodnym, a smakował jeszcze gorzej), postanowiłam wyhodować zakwas. Zakwas powstał z mąki gryczanej i rósł sobie od tygodnia. W szafce ogrzewanej termoforami, by utrzymać temperaturę ok 27-28 stopni, stał się bardzo śmierdzącym i ładnie wyglądającym musem (。◕‿‿◕。)
Dziś powstał chleb - zbity, ale dopieczony, bo ma "dziurki", pęcherzyki powietrza.


Mam kryzys żywieniowy. Tak bardzo.
#dietabeauvoir #gotujzwykopem
źródło: comment_hgJY6jpLaw7RMgCYFJLOZk1yf9daans9.jpg
Pobierz