Jako, że baba w kiosku zawsze reszte mi wydaje w żółtych chciałem się zemścić, przez cały tydzień zbierałem 5zł w jednogroszówkach. Z ucieszoną japą podbijam do jej obskurnego kiosku (jedynego miejsca w okolicy, gdzie można kupić bilet) i proszę o karnet ulgowy, gdy baba łagodnie ułożyła pasek na podstawce na drobne ja z jeszcze większym uśmiechem sypnąłem na ową
Starość, nie radość

Czyżby? Arrrrr...nie w tym przypadku!
z- 5
- #
- #
- #
- #
- #
- #











![Gruba baba drze jape na skejtów [USA]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_CMRDKXU91yW3hKpOAufanBzbtDPU0SeH,w220h142.jpg)
