via Wykop Mobilny (Android)
  • 726
@matinumerjeden: @YoungBabinicz: jeden z drugim kisniesz, a to wystarczy wyjść z ograniczonego myślenia. Nazywasz to smycz i myślisz o zwierzęciu, pewnie psie i myślisz, traktują dziecko jak zwierzę, nie zajmują się nim.
Fakt jest taki że taka "smycz" to przede wszystkim bezpieczeństwo dziecka. Nie zgubi się w tłumie, nie wpadnie niespodziewanie pod samochód, nie zostanie porwane ot tak czy też nie oddali się niezauważone. Rodzice to nie roboty
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 380
@matinumerjeden: wiedziałem że podasz ten przykład. Myślisz że to dzieckonchodzi w domu na smyczy? Nie, nie chodzi. Widać że są w zatłoczonym miejscu. Dodatkowo w latach 90 nie miałeś tyle samochodów, nie było tyle centrów handlowych i nie każdy mieszkał na wsi.
Inny kraj, inne otoczenie, inne potrzeby. Tera jakbyś zachowywal się jak w latach 90 to by twoi rodzice mieli problemy z opieką społeczna
  • Odpowiedz
Czy ktoś jest w stanie powiedzieć co to jest? Drewniany lakierowany przedmiot z azjatyckimi napisami z obu stron. Nie otwiera się, taki zwykły prostopadłościan. Mieszkał w drewnianym pudełku widocznym na zdjęciu. Ma ktoś jakiś pomysł? Znaleziony wsrod akcesoriów pismiennyczych, chociaż mogl tam trafić przypadkiem. Nie daje mi to spokoju. W komentarzu drugie zdjęcie.
#ciekawostki #azja #chiny
szaryjurek - Czy ktoś jest w stanie powiedzieć co to jest? Drewniany lakierowany prze...

źródło: comment_4vsM5c9x1j7XtqWIQOQM1b3AqRfDb6Aq.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@koin: a skąd mamy wiedzieć co potrzebujesz zabrać? jeden się z 50 litrów zmieści bo będzie prał gacie co trzy dni, inny potrzebuje wziąć komputer i sprzęt fotograficzny
  • Odpowiedz
  • 3
@wyindywidualizowanyentuzjasta ja jestem zaskoczony jak mało robactwa jest na Tajwanie. Poza karaluchami wielkości pięści (no dobra może trochę mniejsze są :p) i pająkami wielkości otwartej dłoni (tu akurat nie przesadzam xD) to nawet zbytnio komarów nie ma. Myślałem, że to będzie jak na filmach, że będę musiał spać pod moskitierą a na ulicy chodzić z taką siatką na twarzy a tutaj czasami mi się wydaję jest mniej robaków niż w PL.
  • Odpowiedz
Wielmożne Mirabelki, szanowni Mirkowie,

Na dobranoc zapraszam na krótką wycieczkę do Japonii - właśnie skleiłem filmik z ostatniego wypadu.
Mam nadzieję, że się spodoba:

https://youtu.be/eIUO52S-MKU
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byliście kiedyś w Malezji? A ja znam kogoś kto był.

A tak na serio to ja byłem. Nawet nie raz. Pół roku mojego życia (ale w sumie, nie na raz) spędziłem na wyspie Penang. To jedno z moich ulubionych miejsc na ziemi. Dziś chcę was zaprosić na mały spacer po największym mieście tej wyspy, czyli Georgetown. Opowiem o tym miejscu parę mam nadzieję ciekawych rzeczy. Zapraszam do oglądania i komentowania.

Linki do
kotbehemoth - Byliście kiedyś w Malezji? A ja znam kogoś kto był. 

A tak na serio ...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LandrynkowyKalabrakSpustoszenia: Spytałem właśnie koleżanki Malezyjki i też nie wie :) jakbyś dał przykład to może bym coś więcej wymyślił

Edit: jednak przyznała, że to może być po prostu dosłowne tłumaczenie angielskiego 'phase' i oznaczać jakieś tam strefy np w na przemysłowych terenach.
  • Odpowiedz
Prezydent Turkmenistanu Gurbanguły Berdymuhammedow, który rządzi krajem dość twardą ręką, a jednym z jego najbardziej znanych politycznych posunięć stało się wprowadzenie zakazu posiadania czarnych samochodów, zaśpiewał piosenkę... o swoim koniu.

U boku prezydenta wystąpił jego wnuk Kerimguły - autor muzyki. A wszystko to z okazji narodowego święta konia rasy achał-tekińskiej.

Szanuję, też jestem koniarą.

[Przypomnę
ff_91 - Prezydent Turkmenistanu Gurbanguły Berdymuhammedow, który rządzi krajem dość ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach