Pierwszy durian zaliczony. Sztuka 2,5 kg na lokalnym markecie w cenie 170kđ/24zł całość. Obrany na miejscu. W tacce 11 dużych kawałków przypominających kamienie. Razem dość ciężkie. Tym bardziej że nie wiadomo czego się spodziewać. Babka przede mną brała takiego samego. Pewnie dla całej rodziny. Dla jednego mirka trochę dużo. W środku są jeszcze niejadalne pestki. Miałem obawy z kompletnego braku doświadczenia z owocem. Nie wiem czy odpowiedni gatunek. Różne są. Czy właściwie

Durian z lokalnego azjatyckiego rynku

  • Lubię 10.0% (2)
  • Takie sobie 20.0% (4)
  • Odpada 5.0% (1)
  • Chcę spróbować 30.0% (6)
  • Nie ryzykuję 15.0% (3)
  • Tylko z lokalną pięknością 20.0% (4)

Oddanych głosów: 20

  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jgruyf: nie wiem czy wystarczy, na mniej pewno mniej ofert i cena będzie wyższa niż na podanych stronach ( możesz ustawić filtr długości najmu btw), ale tak czy siak powinno być taniej niż Airbnb. Znajdź maklera, spytaj - zawsze jest szansa, że będzie taniej, alboże znajdzie Ci coś czego sam byś nie znalazł. Człowiek zajmuje się tym codziennie kilka godzin i zarabia na tym, aby znaleźć rozwiązanie, na którym wszyscy
  • Odpowiedz
@Jgruyf: zawsze* są w tak dużych jednostkach tacy co wynajmują na krótko i na długo. Jak wybierzesz sobie konkretne kondo i to tam masz zazwyczaj spis wszystkich apartamentów od wszystkich userów- porównaj kto co ma z nich i jest potwierdzonym specjalistą i napisz. Co do reguły on będzie znać “wszystkich”, którzy wynajmują w danym budynku (a mówimy o często setkach mieszkań) - ktoś przez airbnb, ktoś booking, ktoś fb itd.,
  • Odpowiedz
@blackberry-kitsune: najlepsze są w Malezji i Singapurze (gdzie trafiają najlepsze owoce z Malezji). Trzeba jeść w sezonie czyli mniej więcej czerwiec-lipiec, kiedy na ulicach pojawiają się stoiska pełne tych owoców z stołami wypełnionymi ludźmi. Dobre duriany też będą drogie, tanich nie warto kupować. W Malezji jeden owoc będzie z 40-50 zł kosztował (strzelam, bo już dawno nie byłem), w Singapurze 3 razy tyle.
  • Odpowiedz
@kotbehemoth: > ten po lewej 65 zł/kg, po prawej 40 zł/kg.

To nie drogo, tyle kosztują u nas tańsze sery a jak obierzesz najtańszą paprykę i zważysz to też się okazuje po 40zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Chryste, ale to dobre. Znów są duriany - na przełomie roku zwykle jest krótki sezon tych owoców. Wczoraj więc się wybrałem. Nie pamiętam już nazwy tego gatunku, ale był przepyszny. Ten kosztował 26S$ czyli prawie 80 zł ale warto.

#owoce #durian #azja #jedzzwykopem #jemprzeciez <- mój tag
kotbehemoth - Chryste, ale to dobre. Znów są duriany - na przełomie roku zwykle jest ...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@mentari zależy od intensywności - jak przechodzisz obok stoiska to mi pachnie takim lekko przejrzałem ananasem. Ale jak się zaciągniesz z bliska - zwłaszcza od strony skorupy (czego nie robię) to ma ostry, często nieprzyjemny zapach porównywalny że smażoną cebulą. Co ciekawe zapach zupełnie znika jak zaczynasz jeść. Nie wiem jak to działa - może intensywny smak przyćmiewa zapach.
  • Odpowiedz
@cheeseandonion: ciekawe bo widać że mają siatkę. Takie duriany zabiły pewnie niejedną osobę. Aż się musze przejść po stoiskach bo w grudniu czasem jest mały sezon durianowy. Ale to zwykle na koniec roku, więc może jeszcze nie być.
  • Odpowiedz
Durianowe lody z kromce chleba tostowego w Singapurze.

Złapał mnie deszcz więc schroniłem się na chwilę pod parasolem typowego stoiska z singapurskim lodami. Prowadzone zawsze przez dziadka lub babcie sprzedające tanie lody w różnych smakach. Ja zawsze biorę smak durianowy, który polecam nawet ludziom nie przepadającym za tym owocem bo smak nie jest bardzo intensywny.
Ale myślę najciekawsze jest podanie - a mianowicie można wybrać by lód był podany w kromce lekko
kotbehemoth - Durianowe lody z kromce chleba tostowego w Singapurze.

Złapał mnie des...

źródło: comment_1636883016EdKZZsl5W3XWFWVrPZ34nO.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
@Tryggvason oczywiście co do odmian to sprawa osobista, ale ogólnie wiele osób uważa że jedyne dobre duriany są w Malezji i te z innych krajów będą kiepsko smakować.
Druga sprawa to gdzie kupujesz - turystom byle co można wcisnąć jak się nie znają. Szukają śmierdzącego ochydnego owoca to taki dostaną :)
Doznania no tak jak opisałem - jakby pestka (w środku są duże pestki) była oblepiona kremem z kremówki, może z
  • Odpowiedz