Miejmy nadzieje, że nie trzeba będzie założyć nowego teatru pod tagiem #azja, bo moje serce tego nie zniesie.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przepis na mapo tofu z wołowiną - czyli danie z prowincji Syczuan to coś co świetnie łączy smak tofu z mięsem! Zaskakujące, ale miesożercy mogą polubić tofu dzięki tym połączeniom. Dużą robotę robi tu fermentowana fasola, pasta Doubanjiang oraz pieprz syczuański - te przyprawy mają spory wpływ na smak. Całość gotuje i opowiada Paweł Albrzykowski. Danie smakuje super - polecam zrobić w domu, jeśli lubi się ostre, azjatyckie smaki.

#chiny
ZarlokTV - Przepis na mapo tofu z wołowiną - czyli danie z prowincji Syczuan to coś c...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@m-wjeczur: napisz do Lynn Visa. Napiszą ci dokładnie to co ja wyżej. W zeszłym roku jakoś w lutym czy marcu deportowano wielu ludzi na takich lewych wizach i wielu wietanmczyków trafiło do pierdla.
Rząd wietnamski wział się za sprawdzanie wiz biznesowych i dokumentów z nimi związanych i okazało sie, że wielu ekspatów ma zaproszenia od firm które istniały przez miesiąc czy dwa lub wcale ich nie było.

Sam próbowałem nabyć
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@m-wjeczur: jeśli sprawa dalej aktualna, to daj znać

Mieszkam w Wietnamie od 4 lat, nie zajmuję się pośrednictwem, nie biorę prowizji itp.

Kolega, który tobie odpowiadał był w Wietnamie na chwilę i na wyrost straszy trudnościami ;)
  • Odpowiedz
@hellyea: Plus za szybkowar, chyba mało osób z tagu go używa a świetne urządzenie. Dzisiaj gulasz z łopatki wieprzowej i do tego ziemniaki zrobione w niecałe pół godziny, do tego duża oszczędność gazu bo po zagotowaniu podstawił bym pod tym 2-3 podgrzewacze i też by się zrobiło.
  • Odpowiedz
  • 0
@toodrunktofuck: No właśniw my kochamy wywary, od klasycznego naszego rosołu przez pho, rameny etc. i właśnie ze względu na czas i ceny prądu padło na szybkowar. Wczoraj dałam ciała, bo nalałam za dużo wody (jak do klasycznego długiego gotowania XD), więc i tak musiałam odparować normalnie- wyszło z tego takie gotowanie hybrydowe XD ale jak rozmawiałam z mamą, bo pamiętam, że mieliśmy w domu szybkowar, to po prpstu na nowo
  • Odpowiedz
@fuji: One są tak u was normalnie sprzedawane, czy to jakaś specjalna oferta na chiński nowy rok, gdzie sprzedaje się jabłka na sztuki czy inne owoce pakowane w ładne pudełka za kosmiczne pieniądze? Chińczycy to kupują jako prezent na święta
  • Odpowiedz
Ostatnio dość często na Filipinach trafiam na różne sytuacje - brak prądu czy internet i nie jestem w stanie pracować zdalnie.
Przez to dowiedziałem się co to są 'coworking space'.

Najpierw najgorsze na jakie trafiłem, ale w zasadzie przez dobre 2 tygodnie ratowało 'życie', bo na całej wyspie nie było prądu, to stolik i krzesło na korytarzu w Call Center z bardzo słabym internetem (musiałem korzystać ze swojego zapaswego). - koszt to około 80pln/tydzien
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@luigi_pl wcześniej Bohol, prąd tam powoli wraca.
Teraz mieszkam w Cebu (dokładniej Lapu-Lapu) na zadupiu. Babka obiecała nam internet (miał być chwilę po naszej wprowdzce) i całkiem spoko sygnał. Okazało się, że sygnał jest słaby i na zapasowym necie mam prędkość maksymalna 10Mbps (średnia to 5) a po kablu musimy sami ogarnąć, bo jej imię zbanowane u operatora który tu jest...
  • Odpowiedz
  • 1
@luigi_pl jak najbardziej. Wcześniej przez 2 lata mieszkałem w Manili i zdarzały się problemy z prądem i internetem.
Condominium z reguły mała generatory i włączają je w razie braku prądu (lepiej się dowiedzieć przed przeprowadzka czy akurat dane Condo posiada).
Jeżeli chodzi o internet to poza netem z telefonu, możesz kupić prepaid wifi - koszt około 1k php a do tego przejściówkę na powerbank.
  • Odpowiedz
Uroki życia w tropikach. Kupiłem odsysacz wilgoci (dehumidifier) bo pomimo klimatyzacji, której nie lubię za mocno używać bo się za zimno robi, miałem dość wilgotno w mieszkaniu.

Oto efekt - po 12h wycisnęło z mojej kawalerki prawie 3 litry wody - mam nadzieję że widać. Nie wiem na ile to jest wilgoć z zewnątrz a na ile z samego mieszkania (pokoju ubrań itd) i na ile da się tym osuszyć coś na
kotbehemoth - Uroki życia w tropikach. Kupiłem odsysacz wilgoci (dehumidifier) bo pom...

źródło: comment_1645177074WGhftyrUE1BZUDLWayYQ15.jpg

Pobierz
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to tutaj można ściągać do jedzenia


@kotbehemoth: No tak do jedzenia też można i w kawiarni zamkniętej, ciasnej można sobie godzinami siedzieć bez, co uskuteczniam w każdy weekend praktycznie, w biurze też przy biurku mało kto siedzi w maseczce ( ͡º ͜ʖ͡º)

ogólnie paranoja i nie ma to żadnego sensu zwłaszcza przy takim wyszczepieniu i łagodności omikrona
  • Odpowiedz
@hellyea: Bulion do tonkotsu to nie powinien wyjść mętny, jeśli nie w formie emulsji?

Na to kładę makaron i dodatki i zalewam bulionem z dashi.

Ja zalecam kłaść makaron już do nalanego bulionu. Łatwiej go wtedy ułożyć pałeczkami na "poduszkę" na której układasz składniki. Jak się przypatrzysz to kucharze w ramen shopach tak robią i nie jest to bezcelowe.

Po za tym bardzo ładne i
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Woody_90: Boczek zrolowałam i związałam ( mogłam ściślej).
W rondelku wymieszałam wodę, sos sojowy jasny, mirin. Dodałam sporo świeżego imbiru, cukier i zgniecioną główkę czosnku. Boczek gotowałam około 2,5h pod przykryciem. Można dodatkowo schrupnąć skórkę w piekarniku i nieco pobawić się przyprawami.
  • Odpowiedz