@moniaczuzaur: Zjedzilem Wietnam cały, bardzo pozytywne zaskoczenie. Bardzo mi sie podobało w przeciwienstwie do Kambodzy. Kambodza to 3 swiat, trzeba zobaczyc Angkor Wat bo robi wrazenie i uciekac. Fajnie jest na wyspach gdzie jest prad z generatora 3 h dziennie ale pod tym wzgledem duzo fajniejsza jest Malezja. Tajlandia to po prostu juz totalna komercja.
  • Odpowiedz
@iwannagethigh dzięki ale to prywatna grupa i nie mam dostępu. Niemniej tak jak kolega wyżej pisze też uważam że nigdy do końca bezpieczna nie była. Może jak było więcej turystów przed covidem to statystycznie było bezpieczniej - nie wiem. Byłem teraz 2 razy na chwilę i nie czułem żeby coś się zmieniło
  • Odpowiedz
Hej, jak mądrze podejść do kupowania biletu na lot do Azji na jesień? Za dwa miesiące mogą zamknąć granicę dla turystów, bo COVID, jak się najlepiej obwarować żeby przewoźnik się nie wypiął i żeby nie wtopić kasy w bilet, ubezpieczenie podróżne jakieś dobre do tego jest?

#koreapoludniowa #azja #podroze #turystyka
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Deykun: Nie masz żadnych gwarancji. Przewoźnik to jedno, ale azjatyckie kraje uwielbiają panikę i jak zamkną znów granice to nic nie zrobisz. Dlatego sam zrezygnowałem z wakacji tańszych z Berlina i lece z Wawy
  • Odpowiedz
@kotbehemoth: Fajnie że nawiązujesz do poprzedniego wpisu, zrobił się blogas ( ͡° ͜ʖ ͡° )*:

Dawniej u nas, na wsiach też ludzie spali na podłodze. Do czasów II wojny światowej w domach drewnianych budowano wielkie, szerokie ławy z drewna do spania, dla dzieci. Mama z tatą na łożu dzieciorobie w pierzynach, babcia za piecem a dzieci na ławie lub na
  • Odpowiedz
@kotbehemoth: "Pracują 6 dni w tygodniu, wolne mają tylko w niedziele i święta. Mieszkają w dormitoriach, które znajdują się w mniej uczęszczanych dzielnicach w tym także na obrzeżach miasta-państwa. Na pewno nie są to super wygodne standardy ale z tego co widziałem w programach dokumentalnych (...) to mają zapewnione łóżko, dostęp do łazienki i pralni"

Zupełnie jak Polacy na budowach w Niemczech.
  • Odpowiedz
@MilionoweMultikonto: tak mówię po angielsku. To lingua franca tutaj i jeden z oficjalnych języków. Wszyscy ludzie z jakimi przychodzi mi rozmawiać umieją mówić po angielsku. W niektórych miejscach oczywiście ich angielski jest ograniczony do tego co jest potrzebne - np w jakiejś kopitiamie (kawiarence) gdzieś w lokalnej dzielnicy ciotka (tak tu się mówi na starsze kobiety) będzie umiała na tyle żeby sprzedać co tam ma plus jakiś small talk -
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach