#ksiazki #azja #gotowanie #podroze

Szukam książki na prezent, dla osoby która bardzo lubi gotowanie i klimaty azjatyckie (a szczególnie połączenie obu czyli gotowanie potraw kuchni azjatyckiej :)). Rozglądam się za książkami niekoniecznie typowo z przepisami, ale takimi może bardziej podróżniczymi, gdzie są opisane jakieś ciekawostki na temat krajów no i właśnie przepisy. Może być też na temat street foodu. Mógłby ktoś coś polecić?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zdanewicz: Połączenie podróży i gotowania to Anthony Bourdain, np. Around the World on an Empty Stomach, ewentualnie Truszczyńska napisała trochę książek o podróżowaniu i jedzeniu w Chinach, ale są dostępne tylko jako ebooki.
  • Odpowiedz
Dziś na kolację jadłem Nasi Goreng, choć właściwa nazwa tego dania to Nazi Göring. Jest to popularne danie z ryżu pochodzące z Malezji i Indonezji. Z jego nazwą wiąże się bardzo ciekawa historia sięgająca końca lat '30 XX wieku.

Jest marzec 1937 roku . Hitler planując wojnę ekspansyjną w Europie zdaje sobie sprawę, że potrzebuje także sojuszników w dalekiej Azji. Wysyła w tym celu swojego najbardziej zaufanego współpracownika - Hermana Göringa w podróż
kotbehemoth - Dziś na kolację jadłem Nasi Goreng, choć właściwa nazwa tego dania to N...

źródło: comment_1660243872W7gTNIvwj7b4yZmDAOFyDG.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Decydując się na emigrację musisz zaakceptować, że nigdy nie stworzysz takich stosunków towarzyskich z lokalsami, jakie stworzyłbyś w Polsce. Tu nie chodzi o charakter narodowy ani o żadne uprzedzenia. Nigdy nie poznasz w pełni ich "kodu kulturowego", chyba że wychowałeś się z nimi od dziecka. Nie zrozumiesz ich żartów, które pochodzą ze starych filmów, bajek i opowiadań ich rodziców oraz realiów dawnego życia w ichnim kraju.
Tak samo jak
  • Odpowiedz
Wylot do #tajlandia na trzy tygodnie w październiku, ale pytanie generalnie pod jakiekolwiek #podroze do cieplejszych klimatów. Był ktoś tam w okolicach października, jak jeszcze trochę pada? Mam sandały trekkingowe i jakieś lekkie półbuty materiałowe. Kupić jeszcze jakieś adidasy z amortyzacja, czy darować sobie?

Druga kwestia, to czy jest jakaś kurtka przeciwdeszczowa, w której nie upocę się jak świnia w tamtym klimacie jak będzie lało? Mam jakąś Regatę
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hatespinner: Japonki i adidasy wystarcza chyba ze planujesz jakies dzikie wyprawy. Olej kurtke, parasol wystarczy. W pazdzierniku jest jeszcze duza szansa na opady ale w Tajlandii zwykle pada 1-2h i potem jest slonce.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BayzedMan: no i np po banowaniu reklam "sfeminizowanych" mężczyzn, zbanowaniu feministek, byciu przeciwnym do lgbtq, promowaniu chińskiej kultury i chińskiego nacjonalizmu i innych pro chińskich polityk, poza tym chinska partia komunistyczna to jest jedynie z nazwy komunistyczna od czasow denga xiaopinga przeszli na cos co mozna nazwac "faszystowskim" albo "totalitarnym" pragmatyzmem

a no i jeszcze nowe lewaki w chinach sa zwani baizuo i niezbyt chetnie sie patrzy na nowa lewice
  • Odpowiedz
no i np po banowaniu reklam "sfeminizowanych" mężczyzn, zbanowaniu feministek, byciu przeciwnym do lgbtq, promowaniu chińskiej kultury i chińskiego nacjonalizmu i innych pro chińskich polityk, poza tym chinska partia komunistyczna to jest jedynie z nazwy komunistyczna od czasow denga xiaopinga przeszli na cos co mozna nazwac "faszystowskim" albo "totalitarnym" pragmatyzmem

a no i jeszcze nowe lewaki w chinach sa zwani baizuo i niezbyt chetnie sie patrzy na nowa lewice w chinach


@
  • Odpowiedz