Czy weganizm nie powinien wiązać się bezpośrednio z antynatalizmem?

Zwierzęta hodowlane osiągnęły olbrzymi sukces ewolucyjny właśnie dzięki temu, że są przydatne dla ludzi. Ale weganie twierdzą, że lepiej jest dla takiej świni nigdy się nie urodzić, niż urodzić się i spędzić życie w klatce. Gdyby cały świat przeszedł na weganizm, olbrzymia ilość świń, kurczaków, krów, nigdy by się nie narodziła. I według wegan byłoby to dobre.

Z drugiej strony, każdy antynatalista powinien
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm #rodzina #dzieci

Liczba ludności na świecie przekroczyła pierwszy miliard w czasie rewolucji przemysłowej, na przełomie XVIII i XIX wieku. Podwojenie tej liczby zajęło 130 lat. Dziś tempo przyrostu globalnej populacji jest 10-krotnie szybsze

Liczba ludności na świecie wzrosła o miliard w ciągu zaledwie 12 lat. Dziś Ziemię zamieszkuje blisko 7,6 mld ludzi. Do 2050 roku ta liczba ma wzrosnąć do 9,7 mld.

Koniecznie
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@suqmadiq2ama: Niestety postęp cywilizacyjny. Kiedyś patusiatnia umierała z głodu czy innej cholery. Dzisiaj dostają pieniążki i darmowe mieszkania. Normalny człowiek 3 razy zastanowi się czy chce i stać go na dziecko. Patusy mnożą się na potęgę i mają w------e co dalej.
  • Odpowiedz
#antynatalizm #filozofia

"Choroba zwykle jawi się nam jako coś zaskakującego ze względu na rzekomy stan wyjściowy, którym ma być „zdrowie”. Trudnością w ocenie zdrowia jest to, że większość istniejących wskaźników jest negatywna i służą one wykazywaniu problemów ze zdrowiem. To dobre zdrowie powinno być postrzegane jako coś przypadkowego, anomalia, a nie jako wewnętrzna właściwość, i w jeszcze mniejszym stopniu jako „prawo”, którym cieszą się istoty ludzkie. W obliczu
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CzerstwaBulka:

Nietzsche pisał, że gdyby człowiek objął świadomością wszystkie stworzenia na Ziemi to przekląłby życie. Więc podstawą samozachowania jednostki jest eskapizm, fałsz (inaczej: sztuka), wino i taniec Dionizosa (nieświadomość i szaleństwo).

Więc możemy podejść do tego racjonalnie i jako ostatni człowiek zakończyć ten teatr cierpienia, oszukiwać się dalej ideą boga albo popaść w Nietzscheańskie szaleństwo. Wybieram pierwszą opcję.
  • Odpowiedz
#antynatalizm #dzieci #rodzina #zwiazki

O naciskaniu rodziców na wnuki takie coś przeklejam:

Środowiko to nie wiem, ale rodzice i rodzina- chodzi o 'wbudowany' seryjnie 99% społeczeństwa mechanizm nakazujący przekazanie genów, więc rodzice i rodzina robią wszystko, żeby ich dzieci/rodzeństwo/wnuki miały potomstwo. Nie są świadome, z jakiej przyczyny; to po prostu konsekwencja praw biologii każdego gatunku, zwierząt i roślin, może nawet bakterie i wirusy mają
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Generalnie rzecz biorąc, warto w ogóle myśleć nad tym co się robi. Szczególnie nad sprowadzaniem dzieci na ten świat, co wydaję się być niestety często lekceważone. Dla ludzi ciężko znaleźć usprawiedliwienie, bo u innych zwierząt można zrozumieć narzucone im imperatywy, człowiek potrafi mimo wszystko potrafi myśleć abstrakcyjnie. Może wczuć się w różne sytuacje, np. katusze, które bez jakiejkolwiek przyczyny, musi cierpieć niewinne dziecko. Potrafię sobie wyobrazić moje dziecko, cierpiące tak jak biedne
  • Odpowiedz
#antynatalizm #filozofia

"Cierpienie jest związane wyłącznie i w oczywisty sposób z „byciem”. Nie sposób „oddać do użytku” kogokolwiek w taki sposób, by go nie bolało. Tak więc ból nie jest ani przekleństwem, ani karą, ani anomalią, ani niedopasowaniem, ani dewiacją, ale conditio sine qua non bycia. Bycie jest warunkiem koniecznym do tego, by bolało. Etyka afirmatywna (pronatalistyczna), tak długo więc, jak uznaje spójność za wartość, nie powinna deklarować,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach