#historia #powstaniewarszawskie #anarchizm #neuropa #4konserwy
w związku z rocznicą wybuchu PW. Ciekawa pozycja inne spojrzenie na sprawę. Polecam.

Niepublikowane do tej pory wspomnienia ukazują zupełnie nieznane losy osób zaangażowanych w działalność społeczno-polityczną przedwojennej Polski. Książka przybliża "nieprawomyślne" życiorysy ludzi wyrzuconych poza nawias historii, zarówno przez historiografów, mniej lub bardziej realnego socjalizmu, jak i apostołów kapitalizmu czy narodowo-religijnej dyktatury.


Paweł Lew Marek ur.
BojWhucie - #historia #powstaniewarszawskie #anarchizm #neuropa #4konserwy
w związku...

źródło: comment_srlUd6ZcJVcsLG5NSIYgPOB9D5iQszX2.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W tym wzniosłym dniu, kiedy upamiętniamy wielki zryw wolnościowy Polaków, chciałbym przypomnieć o istnieniu tej kompani.
My lewaki też braliśmy czynny udział w tym Powstaniu i to po tej prawilnej stronie.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/104_Kompania_Syndykalistów
#powstaniewarszawskie #anarchizm #syndykalizm #4konserwy #neuropa
reflex1 - W tym wzniosłym dniu, kiedy upamiętniamy wielki zryw wolnościowy Polaków, c...

źródło: comment_QXA0MCWNLb4CBJ6kJ6HWlnO4NTekLS2n.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@reflex1: żeby być uczciwym to warto wspomnieć, że według dzisiejszych standardów (zwłaszcza wykopowych) to ogromna większość AK to było "lewactwo" ;) To co lud wykopowy uznałby za "nie-lewactwo" to chyba niescalony NSZ :)
  • Odpowiedz
Czy naprawdę potrzebujemy nadzoru—boskiego lub wzajemnego—by powstrzymać się od czynów egoistycznych i kryminalnych? Bardzo chciałbym wierzyć, że ja tego nie potrzebuję (ani Ty, drogi czytelniku). Byśmy jednak tych chęci nie brali za pewniki, przytoczę (za The Blank Slate) opowieść Stevena Pinkera o tym, co wydarzyło się w Montrealu, kiedy zastrajkowała policja:

Działo się to w romantycznych latach 60., w pokojowo nastawionej (i dumnej z tego!) Kanadzie. Byłem wtedy nastolatkiem i gorąco wierzyłem
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A skąd wiesz, czy jest mordercą?


@Wujek_Mietek: No pewnie jakby go miał ścigać inny kraj, to byłoby w jakichś mediach ;)

Dopóki nie powstanie państwo z kontrolą paszportową, to można sprzedawać każdą
  • Odpowiedz
No pewnie jakby go miał ścigać inny kraj, to byłoby w jakichś mediach ;)


@vedebuk: W jakich? W Polsce co 2 dni ginie osoba w wyniku ataku narzędziem.

Ale nie masz chyba na myśli państwa anarchistycznego? xDD


@vedebuk: Heh... No to skrawek ziemi. Cokolwiek, ważna jest nomenklatura. Normalna kontrola graniczna dla wchodzących i wychodzących. Bo dla mnie równie dobrze te obszary mogą być siedliskiem mafii i z tego
  • Odpowiedz
@BongoBong: Dokładnie. To magiczne "ale" w sporej części przypadków używane jest przez ludzi, którzy dyskutują z "ideologią A" podając się za jej zwolenników... "ale", tak naprawdę, nimi nie będąc. To dość sprytna zagrywka - przeciwnik danej "idei" prezentuje się jako jej zwolennik, "ale" mający odmienne zdanie - co niby jest spoko, dyskusja wszak rozwija... "ale" po chwili się okazuje, że "odmienne zdanie" płynnie przeistacza się w "nie macie racji z
  • Odpowiedz
@DynPydro: @mnik1 Na ogół wypada to bardzo słabo. Z mojego doświadczenia wynika, że to raczej asekuracja stosowana przez ludzi z dość ograniczonymi horyzontami. Zwykle po "ale" wypada jakieś zaprzeczenie pierwszej części zdania. Najczęstsze chyba jest: "nie jestem rasistą, ale" i tu coś rasistowskiego.

Ja po prostu mówię co myślę i nie asekuruję się tym jakie generalnie mam poglądy. Rozmawiając z lewicowcem nie przedstawiam się: "elo, jestem lewicowcem", tylko wykładam
  • Odpowiedz