@Horrorystyczny_Demon_Pagona miałem taki okres, że wkręciłem się i słuchałem smutnych kawałków typu Akt Łaski albo Aleja 6 Grób Numer 4, jeszcze żeśmy z kolegą z technikum co ćpał i miał schizofrenię oglądali filmy z nimi typu "Poniedziałek", "Wtorek" albo to o ćpunach "Wszystko za zycie" i tak zamulaliśmy przy Żołądkowej ehhh te czasy miały coś w sobie mimo wszystko, teraz to jestem NPC.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chuopijak: Ile razy to ja wykręcałem na liczniku 30/50 (chyba nawet 100 się trafiło) dni bez picia i wracałem, to nie zliczę. Widocznie musiałem kilka razy się poddać, by nauczyć się jak to kompletnie odstawić. Dlatego nie ma co się dołować, jak wytrzymasz tylko tydzień. Ktoś mi kiedyś napisał pod postem, że jak wytrzymam 10 dni i zachleję znowu, to i tak dobrze, bo 10 dni nie piłem, i to
  • Odpowiedz
@Chuopijak: Ja straciłem pracę też przez picie. Potem wyszło mi to na dobre, bo znalazłem obecną, ale jeszcze dalej piłem, i prawie ją też straciłem, a bardzo mi zależało na niej. Mimo wszystko chlałem, aż straciłem prawie wszystko. Mało brakowało i pracy też by nie było. Ocknąłem się wtedy, że jestem w zasadzie na prostej drodze, rozpędzony w kierunku śmierci. Kwestia kilku miesięcy chlania i bym nie wytrzymał.

Często ludzie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: offtopic, ja nie wiem jak oni mogą te cugi ciągnąć, raz w życiu w wieku 33 lat byłem na wyjazdowym weselu gdzie przyjechałem już w piątek. Piliśmy od piątkowego wieczoru do Niedzielnej nocy. W Poniedziałek myślałem że umrę, mdłości i wymioty. Nie mogłem do siebie dojść.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach