rdziej życie mnie prowadzi, niż ja cokolwiek steruję. Dużo łatwiej mi wzruszyć ramionami na widok jakiegokolwiek wyzwania i zamknąć się, odpuścić, bo taka postawa ułatwiła mi życie z ojcem. Czuję masakryczny marazm pomieszany z chwilami radości, gdy wpadnie jakaś ciekawa zajawka, która dość szybko gaśnie gdy napotkam trudności. Może to też po części ADHD, na które starałem się diagnozować i próbnie brałem leki, ale efekt był dość kosmetyczny. Zastanawia


@AnonimoweMirkoWyznania:
  • Odpowiedz