Powoli dochodzę do siebie i znów podejmuje ciężką próbę życia w trzeźwości. Ostatnio wytrzymałem 3 miesiące i był to jeden z lepszych okresów w życiu. Super samopoczucie, przestałem się kłócić z kobitą. Nawet ruszyłem #!$%@?ę na siłownie, potem naszło zalamanie i znów maszyna ruszyła. W sumie to już kolejna próba w ostatnim czasie wrócenia do normalności ale mam nadzieję że tym razem się uda. Chlanie tak bardzo wyżera od środka. Mając starego
@suqmadiq2ama: ty nie pijesz 5 miesiecy. Zycze ci jak najlepiej, ale nie jestem pewien czy to juz ten moment zeby mowic "dalem rade". OP moglby tak samo powiedziec po tych trzech miesiacach, dzien przed tym jak poplynal. Tu przeciez nie chodzi o to, zeby "wytrzymac" tylko zeby sobie poukladac psychike do zycia bez alkoholu.
#alkoholizm #niepijeizyjelifetimechallenge

85/∞

jak wygląda życie na trzeźwo? już sobie przypomniałem, dlaczego zacząłem pić ;) generalnie jest ok, ale walę głową w mur. nie jestem jakoś optymistycznie nastawiony na przyszłość. oczywiście nie zamierzam pić, ale tak jakoś #!$%@? jest, niby nie jest źle, ale #!$%@?. generalnie, żeby pić trzeba się oszukiwać, że są powody, że cośtam... okazuje się że, żeby nie pić też trzeba się oszukiwać, że jakaś siła wyższa mi pomoże
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#anonimowemirkowyznania
Mirki.
Od 4lat codziennie pije. Whisky, wino i piwo. W zależności od ochoty.
Zaczynam o 18-20 i do północy pije. Tak aby wytrzeźwieć do 9-10 aby móc jechac do biura.
Od kilku miesięcy wiem ze mam problem.
Jestem alkoholikiem. Ale nie myslalem nigdy rzucić. Bo po co. Stać mnie aby pic. Nie upijam się do nieprzytomności. Nie awanturuję sie. Do tego paliłem od 8-10lat.
Ale:
3tygodnie temu trafiłem do szpitala. Drobny
@AnonimoweMirkoWyznania a jednak coś Cię gryzie :) i słusznie
Jesteś alkoholikiem - sam przyznałeś, napijesz się przy pierwszej lepszej okazji, wybiło Cię tylko na chwilę z tego codziennego rytuału
Ale do meritum bo nikt nie lubi długo a mógłbym #!$%@? miesiącami. Jesteś alkoholikiem, wiesz że to choroba, prawda? Zacznij czytać z czym masz do czynienia, to choroba śmiertelna i nieuleczalna, jak nie będziesz leczyć to padniesz trupem - tak mówi dzisiejsza medycyna,