@Jestem_Tutaj: ja, każdy spacer jak zapomnę leku się tak kończy, zrobiłem sobie dziś większy zapas hitaxy fast i już mi wychodzenie na dwór nie straszne :D byle do zimy
Komfort ok. A nawet bardzo ok. Tzn. np. głowa się tak nie poci latem bo poduszka "oddycha". Drogie jakoś ekstremalnie nie są - kup jedną i sprawdź.
Ja używam i wszystkie pozamieniałem poduszki, ale np. mój brat spróbował i został tylko przy jednej z gryką a resztę ma puchowe i jednak woli te puchowe.
Wczoraj kupiłem oczyszczacz powietrza z nawilżaczem - Sharpa KC-930EUW. Pierwsza noc od dawna po której rano miałem drożny nos. Jestem alergikiem, astmatykiem i pewnie za kilka dni odczuję większą różnicę, ale już jestem zadowolony.

Ogólnie jak jest "duszno" w pokoju albo ktoś puści bąka, to od razu czerwony czujnik się robi i wchodzi na pełne obroty neutralizując zapach. Polecam mocno!

Musiałem jechać 120km w jedną stronę żeby kupić i usłyszałem, że nie
Ech, wyżalę się. Najwyraźniej jestem uczulona na leki z grupy SNRI. W zeszłym tygodniu to , tj. reakcja na trzeci dzień duloksetyny, ustąpiła dopiero po zastrzyku.
Wczoraj dla odmiany wzięłam pierwszą dawkę wenlafaksyny i powtórka z rozrywki ;/ Że ryj czerwony to bym zniosła, ale swędzi tak że zaraz się rozdrapię. Wzięłam Claritine - jak krew w piach, posmarowałam się fenistilem - nic, a jak pomyśle o jechaniu na sor, w niedzielę,
Mirki, z racji tego, iż mieszkam w #krakow szukam jakiegoś taniego oczyszczacza powietrza (max 600-700zł). Rozważam zakup jednego z 3 modeli:
1. Webber AP8400 - cena: 500zł (obecnie w zasadzie niedostępny w żadnym sklepie) http://www.ceneo.pl/41132687
2. SHARP FU-Y30EUW - cena: 600zł http://www.ceneo.pl/7686146
3. Blaupunkt Lavender 1224 - cena: 500zł http://www.ceneo.pl/41463270

Każdy z tych modeli posiada filtr HEPA. Najbardziej skłaniam się w stronę Lavendera 1224. Webber obecnie jest praktycznie niedostępny w żadnym sklepie,
Siemka. Widzę, że nie tylko ja mam ten problem. Też rozważałem Blaupunkta i gdy moja już się zdecydowała, okazało się, że za 6 stów już nikt nie ma. Są na aledrogo za prawie tysiaka, więc chyba zdecyduję się na Webbera. Sprawdzałem też dostępność filtrów i ten drugi ma ich chyba w sieci więcej. Ale poczytałem o czym rozmawiacie i nadal myślami wracam do Lavendera. Czy to jest potwierdzone info, że ma na
@flamezz: Mnie pomaga kuracja ziołowym Sinulanem Forte.
Na początku jeszcze bardziej się ze mnie leje - smarkam 24h, ale gdy wreszcie po kilku tygodniach oczyszczą się zatoki i drogi oddechowe to już jest ok, tylko używam codziennie na noc jakiegoś aerozolu bez recepty na alergię. Bo gdy nos zapchany to już za późno na niego.
Mam pytanie odnośnie oczyszczaczy powietrza i alergików. Po ostatnich akcjach ze smogiem stały się popularne reklamy z oczyszczaczami powietrza. Dobry sprzęt z odpowiednimi filtrami może pozbywać się też alergenów i zastanawiam się nad kupnem takiego (alergia na pyłki).

I tutaj rodzi się moje pytanie.

Czy przebywanie w sterylnym mieszkaniu gdzie pracuje taki odświeżać nie sprawi, że moja alergia na pyłki się pogłębi?
Ma ktoś wiedzę w tym temacie? Obawiam się, że codzienna
@wiluxpl: to nie jest tak, że to powietrze będziesz miał nagle 100% sterylne. zwłaszcza jeśli kupisz nieadekwatny do metrażu oczyszczacz. ja mam dużego sharpa i mi z nawilżaniem nie nadąża, radzi sobie dopiero jak się go zamknie, jakiś mirek wrzucał wykresy PM2.5 i PM10 po odpaleniu i jak po wietrzeniu zanieczyszczenie wzrasta, tak po odpaleniu oczyszczacza schodzi do normy, ale nigdy nie schodzi do zera, podobnie jest pewnie z alergenami
Mirki, czy ktoś z was filtruje powietrze w dom? Pamiętam, że ojciec miał kiedyś w domu odkurzacz wodny, chyba Queen of air, czy jakoś tak, który miał możliwość filtrowania i nawilżania powietrza. Tata postawił włączony odkurzacz w moim pokoju na kilkanaście minut przed snem, aby przefiltrował powietrze. Do dzisiaj pamiętam jak wspaniale się czułem po przebudzeniu. Zero zatkanego nosa i pełnia energii z samego rana . Aktualnie, zawsze po przebudzeniu mam przytkany
#zatoki #przeziebienie #alergia

Chciałabym Wam mirki serdecznie polecić płukanie zatok. Chodziłam ponad tydzień z jakąś masakrą w nosie (oszczędzę szczegółów) i w końcu po tygodniu umierania zdecydowałam się na płukanie... Po pierwszym nic się nie zadziało, po drugim było lepiej, a teraz po tygodniu nawet już nie pamiętam, że miałam zawalony nos.
I generalnie w związku z dużą alergią na różne alergeny planuję sobie doraźnie płukać 2-3 razy w tygodniu, niesamowita ulga.