Kto adoptował kitku?
No ja ʕ•ᴥ•ʔ (no dobra, i różowy, żeby nie było)
Postanowiłem wrzucić i kontynuować tutaj dzienniczek z asymilacji kotełke w nowym domu. Bardziej dla siebie, co by poczytać za rok/dwa/trzy jak to było, bo czasami niektóre kwiatki
źródło: comment_VieHcODbsMJoV5OpoFDt1KdDG7MfUa6S.jpg
Pobierz





























Trzeciego dnia Tosia mnie zaskoczyła. Siedziała sama w domu przez około 5 godzin i nic nie zniszczyła! Jestem bardzo dumny z tego kitku (ʘ‿ʘ)
Coraz pewniej przemieszcza się po wszystkich pomieszczeniach, je, pije, wszystko bez najmniejszych obaw.
Problem z zaufaniem do domowników jednak pozostał. Boi się kontaktu z człowiekiem i fuczy, ucieka do kryjówek. Przynajmniej kupkę już
źródło: comment_u1GdZhRYZAr7cxhf9JZ3WcmqfLnOr9tg.jpg
Pobierz