Kiedyś pociąg, którym jechał wykładowca KUL-u, ksiądz Karol Wojtyła, spóźnił się. Czekający na egzamin studenci – wobec braku egzaminatora – rozeszli się. Pozostał tylko jeden ksiądz, który nie znał Wojtyły – nie chodził na jego wykłady, a do egzaminu przygotowywał się z pożyczonych notatek. Po dwóch godzinach wpadł niewiele starszy od zdającego, zziajany Wojtyła. Ksiądz – student, ucieszony, że nie będzie zdawał sam, zapytał:
– Stary, ty też na egzamin?
– Na egzamin –
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

U mnie na podwórku funkcjonowały głównie trzy określenia: z bambra, z kajorka i z czuba. A u was jak się mówiło? Załączam poglądowo zdjęcie papieża Polaka wykonującego to techniczne uderzenie.

#pilkanozna #glupiewykopowezabawy #2137
Trzesidzida - U mnie na podwórku funkcjonowały głównie trzy określenia: z bambra, z k...

źródło: temp_file2003292940595875813

Pobierz

Jak u ciebie mówiło się na kopnięcie piłki szpicem buta?

  • Z bambra 0% (0)
  • Z czuba 72.7% (40)
  • Z kazia/kajorka 18.2% (10)
  • Z pika 3.6% (2)
  • Z dużego palca 0% (0)
  • Z prezesa 3.6% (2)
  • Inaczej - napisz w komentarzu 1.8% (1)

Oddanych głosów: 55

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach