422 352 - 118 = 422 234

Gdy tydzień temu ustanowiłem nowy rekord odległości - 95km przeklinałem że już nigdy więcej nie spróbuję podejść pod 100km. Potrafię się zmusić do większego wysiłku gdy już teoretycznie nie daję rady, ale wtedy już po prostu nie mogłem dobić tych 5km :) Nogi nie ogarnęły.
W trakcie tygodnia prawie codziennie trzaskałem po ~50km bez większych problemów, poczułem że kontuzjowana noga zaczyna całkowicie odpuszczać, zacząłem nieśmiały powrót do
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Kuchasz: gratuluję pierwszej setki.
Tak to wygląda z tymi początkami :) ja pamiętam jak przejazd na rowerze do dziewczyny 20 km to było wyzwanie. Teraz jeżdżę tą trasą do pracy w dwie strony :)
  • Odpowiedz
423 064 - 231 = 422 833

Kolejne 200km przejechane. Choć dziś rano gdy wyjeżdżałem to wcale nie byłem pewny swoich sił. Wiatr w mordę wiał i na początku noga nie podawała. Na 25km myślałem, że zawrócę do domu i pójdę spać. Udało się jednak wykrzesać odrobinę motywacji i jakoś przepedałowałem te 70km wiatru prosto w twarz.
Celem mojej dzisiejszej wyprawy był zamek w Liwie i Zalew Zegrzyński. Zalewu nigdy nie widziałem, choć
o.....0 - 423 064 - 231 = 422 833

Kolejne 200km przejechane. Choć dziś rano gdy wy...

źródło: comment_XsifHLKnjYunEwa2SwWJQouwQDP25Dbb.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

428 868 - 101 = 428 767

Zmieniłem w końcu SPD na SPD-SL, no i jest różnica. Buty są trochę węższe, lepiej się nogi trzymają, dużo sztywniejsze - podeszwa nie wygina się jak plastelina przy mocniejszym nadepnięciu :D Czuć na podjazdach i na prostych, że przy takiej samej sile ja przy poprzednich rower jedzie trochę szybciej i lepiej przyspiesza.

#rowerowyrownik #100km
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

431 414 - 256 = 431 158

Kontynuując jazdę szlakiem mirkow( ͡ ͜ʖ ͡) wybrałem się wczoraj na trasę dookoła tatr, zaczynając się Chochołowie, jadąc koło Strbskiego Plesa, wracając do Polski przez Łysa Polanę i kończąc pętelkę w Zakopanem. Z racji iż miałem dużo czasu czekając na transport posiliłem się kebsikiem pod skocznią i wróciłem na dwóch kołach(dobry kebs +100 do siły). Lampa była niemiłosierna, caly czas
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fixie: No to koniecznie trzeba bedzie pojechać jeszcze raz, ale troche mnie to zaskoczyło i nie sądziłem że trzeba jeszcze gdzieś skręcać, tak to pewnie bym się pilnował i podjechał już wczoraj
  • Odpowiedz
431 767 - 126 = 431 641

Dzisiejszy wypad na Mazury - przepiękne są tam okolice, gdy już będę obrzydliwie bogaty to tam chyba zamieszkam, bo widoki momentami bajkowe :) Jedynie z asfaltem już nie zawsze było tak cudnie. Brak tam w wielu miejscach Google Street View, więc nie byłem w stanie przewidzieć na trasie nawierzchni, która przechodziła od gładkiego asfaltu przez łatane na potęgę szosy (czasem było tyle łat że chyba taniej
sensi - 431 767 - 126 = 431 641

Dzisiejszy wypad na Mazury - przepiękne są tam okoli...

źródło: comment_JKyIT8S75llvWy7poRRjodDM1D6OgGUT.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@oskar1100: No to super! :-) Mam podobnie, chociaż bieganie jest chyba nawet odrobinę lepsze na moją głupią głowę. ;-)
A w ogóle, to tak szybko jechałeś, rekordy biłeś i nie ma ładnego zachodu! ;-)
  • Odpowiedz
@Kejcia26: Dzisiaj zachód był słaby. Nie wart wyciągania telefonu.
Bieganie u mnie też wywoływało pozytywne efekty, ale oprócz tego bolały mnie wszystkie stawy i ścięgna. Po 3 miesiącach biegania odpuściłem.
  • Odpowiedz
434 661 - 103 = 434 558

Dziś tak się złożyło, że nie miałem żadnego partnera do jazdy. Więc wybrałem trasę z najwyższymi górkami w okolicy. Lidzbark Warm.- Jarandowo - Radostowo- Jeziorany - Żegoty - Tolniki Wielkie - Kobiela - Stoczek klasztorny - Rogóż - Lidzbark Warm,

#100km #rowerowawarmia

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

438 011 - 116 - 112 = 437 783

Za niedzielę i za dzisiaj. Jest urlop, jest pogoda to się jeździ ;)
@fixie Licząc nawet moje zaległe #100km to wyprzedziłeś mnie w poprzedniej edycji.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1 068 - 44 - 34 - 30 - 32 - 136 - 30 - 38 = 724

Z dwóch tygodni: kilka treningów, trasa #triathlon Bydgoszcz i jedna spontaniczna wycieczka do Gniezna i z powrotem czyli prawie 140km.
Większość już na nowym tribanie. Na fotce: dziwnie siedzę, bo trzymam lemondkę i robię zdjęcie, wtf.... ( ͡º ͜ʖ͡º)

#wykoptribanclub #kolarkiboners
nicnasile - 1 068 - 44 - 34 - 30 - 32 - 136 - 30 - 38 = 724

Z dwóch tygodni: kilka...

źródło: comment_toOx45ncUu0LHj7ltNlaqehBQAkjTYVg.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

2 395 - 97 = 2 298

Wypad do Czech z @Lubfarmaceute, droga łądnie opisana (na blogu)[http://szosowaszosa.blogspot.com/2014/10/ostatni-kilometr-w-gore.html], bardzo przyjemna, podjazdy nie za ostre, wszystkie do połknięcia nawet zupełnie bez formy (czego niestety jestem dobrym przykładem...)

Ogólnie, starość nie radość, sesja i 1,5 miesiąca bez regularnego roweru i wspinaczki absolutnie mnie zepsuły, forma rowerowa spadła mi tak straszliwie, że po jakiejś marnej niecałej setce z denną średnią chciało mi się
kozio23 - 2 395 - 97 = 2 298 

Wypad do Czech z @Lubfarmaceute, droga łądnie opisan...

źródło: comment_zpytg4DuWjc64XcFwWcqfENYhxidNidl.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@nunczaqo:
@Navrazz: chciałem zrobić link ze słowa "na blogu" ale chyba pomyliłem nawiasy.

@fixie: taki mamy zamiar, chociaż takie wycieczki są niebezpieczne dla psychiki. Sprawiają, że jak nie ma się czasu jechać gdzieś dalej to wszystkie odjechane 100x trasy w okolicy tak tracą, że po prostu nie chce się ich jechać...
  • Odpowiedz
3 149 - 215 = 2 934

W końcu, 200km pękło ().
Ustawiłem sobie kiedyś cel na stravie, żeby przejeżdżać minimum 100km tygodniowo, no i w poprzednim tygodniu się nie udało. Wkurzyłem się trochę i już dziś chciałem trochę dłuższą przejażdżkę sobie zrobić, no i wyszło 215km :D

Najpierw standardowo do Góry Kalwarii, później do Grójca zahaczając o Słomczyn. Pierwszy raz byłem w Grójcu, całkiem
ReeGall - 3 149 - 215 = 2 934

W końcu, 200km pękło ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ. 
Ustawiłem sobie kiedy...

źródło: comment_lN0o61j6frBT23p77cRkh9tmV3LHRvS1.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach