Wyprawa do krainy żubra.
Pobudkę zrobiłem sobie o 03:20. Szybkie śniadanie i już o 03:50 siedziałem na rowerze. Było jeszcze ciemno i ... przeraźliwie zimno. Termometr wskazywał 11 stopni. Zatęskniłem za upałami. Cieplej zaczęło się robić dopiero za Konstantynowem jakieś pół godziny po wschodzie słońca.
Trasa,
























Lajtowe #100km po Mieście Królów Polski
strava
#rowerowyrownik
źródło: comment_TQExkLCVvL19Ywk0jRZlEldN7p1cispk.jpg
Pobierz