@przemek6085: Jak tylko zelży praca... Czyli jak klienci się nasycą pozamykanymi taskami...Głównie właśnie o te zdjęcia chodzi, bo jest mnóstwo do przejrzenia i potem jakiejś delikatnej obróbki.
  • Odpowiedz
348 925 - 105 = 348 820

Przypadkiem znaleziona ruina młyna (nie miałem go na mapce). Niestety krótkie spodenki uniemożliwiły dostanie się do środka
https://lh3.googleusercontent.com/-w1M05XEUc-5RLcNLyu3LttMTxyR-ymFR7Y6S3-LFNc=w1445-h813-no
Staty
https://lh3.googleusercontent.com/-0J9tDF6Jiyw/VcjTlfAoz-I/AAAAAAAAHoE/YtqrT1ijs10/s512-Ic42/OM_SCREENSHOT.jpg
brachistochrona - 348 925 - 105 = 348 820

Przypadkiem znaleziona ruina młyna (nie mi...

źródło: comment_FhjySqPTgXuDWrGgIatv3Z7oJZpp4u1j.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@faramka: To już było w drodze powrotnej z Przysuchy. Zorientowałem się, że trochę braknie do 100, jeśli pojechałbym optymalnie, więc szukałem objazdów, dróg po których jeszcze nie jeździłem. Na obrazku widać, jak z Pawłowa nie pojechałem drogą 727, tylko prosto na Marywil. Pod koniec tylko była nieutwardzona droga, jakieś 400m.
Najczęściej korzystam z mapki turystycznej Compass i tam zwykle są zaznaczone młyny, nawet te w ruinie. Tego nie było, także
brachistochrona - @faramka: To już było w drodze powrotnej z Przysuchy. Zorientowałem...

źródło: comment_3j2EhEaiWT5O7cCjKEHJMlj02nHcv4dB.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 28
350 125 - 129 - 144 = 349 852

Trasa #krakow - #bieszczady na rowerze MTB. Dwa dni ciśnienia w największym upale. Momentami czułem się jak w piekle. Pierwszy dzień trochę krótszy, z zaplanowanym noclegiem w wiosce Binarowa niedaleko Gorlic. Drugi dzień - więcej podjazdów, dłuższa trasa i ten sam hardkorowy żar lejący się z nieba xD

Poniżej linki Endomondo z dwóch dni. Dodaję to z telefonu, wiec proszę
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

352 091 - 128 = 351 963

Ciężko się jeździ w te upały :/ Przez połowę drogi miałem wiatr prosto w mordę, ale i tak nic to nie dawało. Dalej było gorąco, a na dodatek mnie spowalniało ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#rowerowyrownik
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

352 284 - 121 = 352 163

Wypad na najlepsze lody włoskie z Terespola do Kodnia przez Janów Podlaski.
Dziś było bardzo ciepło i nawet z tego upału w kodeńskim parku zrobiło się jesiennie. Drzewa gubią liście.
Przejechałem 2 odcinki szlaku Green Velo. Od Nepli do Janowa Podlaskiego szlak biegnie drogą powiatową 698. Asfalt jest tam idealny na szosę. Jechało się wyśmienicie.
Od Kodnia do Terespola szlak jest poprowadzony drogą powiatową 816. Większość to łatany
o.....0 - 352 284 - 121 = 352 163

Wypad na najlepsze lody włoskie z Terespola do K...

źródło: comment_gGwMiuQPQbFGs7VDw2lwHAodKadQWLHc.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

353 945 -101 = 353 844

Kolejny wypad z @maciekawski tym razem do Tczewa z obowiązkową fotką mostu i chwilką ochłody przy mc donald
Pierwszy przystanek sklep, aby zaopatrzyć się w więcej wody, a tam zauważyłem, że chyba olej wycieka mi z hamulca tylnego.
Wjazd do Miłobądz.
Fotka jakiejś rzeczki
Adammik - 353 945 -101 = 353 844

Kolejny wypad z @maciekawski tym razem do Tczewa ...

źródło: comment_sjbuVGktMl0kHXml7GMmoBWHn8ccN5mP.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

354 203 - 102 = 354 101

Miało być 60 km na trasie Ostrów Wlkp. - Pleszew
Wyszło 85 km bo pojechałem za Pleszew się zgubić () - #explorerboners
Dokręciłem więc
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@k0lasz: Nie, trasami rowerowymi wybrałem się tylko za Pleszew. Uznałem je za bezsensowne i wioskami na Gołchów się zgubiłem więc wolałem zawrócić póki nie jest zbyt późno. Krajówkami prawie nie jeżdżę, chyba że przecinka między wioskami wymaga kilku kilometrów. Mimo wszystko unikam.
  • Odpowiedz
355 016 - 206 - 108 = 354 702

#100km - wczorajsza rozgrzewka Lidzbark Warm. - Radostowo - Dobre Miasto - Cerkiewnik - Piotraszewo - Łaniewo - Lidzbark Warm

#200km - dzisiejsza życiówka poprawiona o 50km - Lidzbark Warm -Górowo - Pieniężno - Orneta -Dobre Miasto -Jeziorany -Lutry - Bisztynek -Bartoszyce -Wojciechy - Jagoty - Lidzbark Warm.

#
galonim - 355 016 - 206 - 108 = 354 702

#100km - wczorajsza rozgrzewka Lidzbark Warm...

źródło: comment_dmslS3Bbx8iQ5P7IcxSv077taK5w5fvh.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

355 920 - 158 = 355 762

Dystans z wczoraj.
Celem była działka rodziców w Rusinowicach.
Wyruszyliśmy coś lekko przez piątą rano, jako tako z rana było znośnie, potem zaczęła się katorga...pot, woda, pot, woda, pot... z batonów zrobiły mi się żele :D
Trasa: Katowice -> Chorzów -> Bytom -> Piekary Śląskie -> Miasteczko Śląskie-> Kalety-> Koszęcin->Rusinowice i powrót tą samą drogą ale bez różowego (wróciła pociągiem do domu-taki był plan)
wojtasu - 355 920 - 158 = 355 762

Dystans z wczoraj.
Celem była działka rodziców ...

źródło: comment_lFL9TiebvDcCRsn1pJ7AckEvgFemCing.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, dziś zajechał em z Bochni do Sandomierza. 160km. Najlepszy mój wynik. Ale co ja prz3zylem to masakra. GPS mnie poprowadził prz3zylem skrót przez las gdzie ścieżka zarośla i po pas dzika róża rosła. 1km prowadzenia roweru przez haszcze. Cud zarośla opon nie poprzebijalem. Po 130 km w Osiek kolo Tarnobrzegu zaj3chalen na stacje benzynową i chyba 3h siedziałem bo się bałam zarośla jakiegoś udaru dostane. Swoją drogą dziwne ludzie mówią taka
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FARAMKA DROGO, ale bardzo czysto i bogate wyposażenie. Ja byłem zdesperowany wiec wziąłem pierwsze bez względu na cenę. Idę spać jutro jednak chyba Nałęczów :p życie pokaze :p
  • Odpowiedz
@szaman4:

GPS mnie poprowadził prz3zylem skrót przez las gdzie ścieżka zarośla i po pas dzika róża rosła. 1km prowadzenia roweru przez haszcze. Cud zarośla opon nie poprzebijalem.


Mapy Google? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
359 021 - 202 = 358 819

Pobudka po piątej, szybkie zębów szorowanie i wciskanie się w gejciuchy. Chwilę przed szóstą ruszyłem, chyba wiadomo dlaczego tak wcześnie. W mieście było 28 stopni, ale po wjechaniu na wioski temperatura spadła do jakże przyjemnych 22. Cel był prosty, śniadanie we Wrocławiu. Cel udało się zrealizować po 2,5 godzinie, wpadło skromne śniadanie ;) Do tej pory zatrzymywałem się na Brzegu i jechałem, albo do Grodkowa, do
fixie - 359 021 - 202 = 358 819

Pobudka po piątej, szybkie zębów szorowanie i wcis...

źródło: comment_wdypDCTvrv0RFkzTc4XkKnCYCvlbPLlj.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@metaxy: Ja zawsze jeżdżę z małym plecakiem rowerowym, ledwo mieszczę się do środka. Zabieram: 0.5l wody, łatki do dętek, dętkę, pompkę, lampkę, uchwyt do lampki, portfel, telefon, klucze. Których z tych rzeczy nie wozisz ze sobą? :)
  • Odpowiedz