451 478 - 126 = 451 352
rano wstaje, sprawdzam tzw radar, chmury deszczowe już na wschodzie, piszę do @kamilspl czy chciałby się gdzieś wybrać, więc ostateczny wybór pada na kościerzyne. wszystko pięknie oprócz klasycznego #wmordewind 'u. dojeżdżamy do rynku, tam jakieś jedzenie oraz picie i dalej w drogę. ujechalismy kilka kilometrów i jeb, kapeć. Kompan postanawia dotrzeć jakoś do domu a ja ruszam w samotną trasę powrotną. Po
rano wstaje, sprawdzam tzw radar, chmury deszczowe już na wschodzie, piszę do @kamilspl czy chciałby się gdzieś wybrać, więc ostateczny wybór pada na kościerzyne. wszystko pięknie oprócz klasycznego #wmordewind 'u. dojeżdżamy do rynku, tam jakieś jedzenie oraz picie i dalej w drogę. ujechalismy kilka kilometrów i jeb, kapeć. Kompan postanawia dotrzeć jakoś do domu a ja ruszam w samotną trasę powrotną. Po





















Czwartek 148 km. Po długiej przerwie bez roweru (4 dni) w końcu ruszyłem cztery litery. Najpierw było solo po mieście, potem ustawka w 3 osoby ale odpadłem wcześniej żeby zdążyć na meczyk :) Zdążyłem.
Sobota 334 km. Wycieczka z Warszawy do Krakowa. Wstałem o 2:30 w nocy by być 30 min przed czasem na miejscu zbiórki... Poranne mgły na łąkach i wschodzące słońce to niesamowity widok. Prognozy