Tygodniowe jazdy, a w nich poza drobnicą pracodomową:
PN - 47km wieczorny Tyniec z różowym. Jednak po zachodzie słońca robiło się chłodno 12'C
WT - 84km rekonesans terenów północnych. Piękne tereny, aczkolwiek dostać się z południa to nie lada wyczyn. Raz źle
















Wypady z piątku, soboty i z dziś.
Dziś prawie 80km pod wiatr i chyba jeszcze nigdy nie dostałem tak w kość. Miła niespodzianka w Sieradzu mnie spotkała. W Warcie dołączyłem do grupy cyklistów. Niezłe zapierniczali, ledwo udawało mi się ich tempo utrzymać. W Sieradzu na skrzyżowaniu wymieniłem się z nimi kilkoma słowami. Zaskoczenie było przeogromne bo to byli Panowie po +60 lat.
źródło: comment_2zCCEwfT6wZvFNGEd57XTZz7QVUnoy9P.jpg
Pobierz