Znajomy kiedyś kilka lat temu zabrał mnie i kilka osób do parku ojcowskiego na szlak 15km, sobota rodziny z dziećmi spacerki itp. My o------i jak na everest XD
Chciał pokręcić sobie bekę i zaczął udawać: "jesteście tutaj na szkoleniu z survivalu, pierwsza zasada blabla". Aż doszło na którymś kilometrze do "srania w lesie".
Tak się wczuł w rolę, że abstrakcyjne to było jak na cały głos opowiadał jak się powinno srać, jak opierać
Chciał pokręcić sobie bekę i zaczął udawać: "jesteście tutaj na szkoleniu z survivalu, pierwsza zasada blabla". Aż doszło na którymś kilometrze do "srania w lesie".
Tak się wczuł w rolę, że abstrakcyjne to było jak na cały głos opowiadał jak się powinno srać, jak opierać









































źródło: 1000010288
Pobierz