Oferta pracy Poszukujemy osoby do wyburzania ściany. Pracownik będzie stał bez żadnych zabezpieczeń na boska na wyburzanej ścianie i walił ją młotem, uważając by nie utracić równowagi, gdyż upadek z kilkudziesięciu metrów spowoduje niemal pewne zejście. Możliwość zdobycia cennego doświadczenia zawodowego (grunt to nie umrzeć, chociaż upadek na grunt to śmierć) oraz poszerzenie wiedzy biznesowej oraz technicznej. Praca oczywiście u lidera rynku, w młodym, dynamicznym zespole, dostęp do najnowocześniejszego ręcznego młota. Wynagrodzenie
@bociek111: Też miałem, na zaliczenia trzeba było drapać szczotką rdzę ze statku a potem jechać na kilka dni do Dzierżoniowa drapać rdzę z czegoś innego (to akurat całkiem dobrze wspominam). Potem profesor zapomniał że byliśmy w tym Dzierżoniowie (chociaż sam tam jadł moja kiełbasę z grilla) i trzeba było jeszcze raz drapać łajbę. Przedmiot powinien nazywać się "Drapanie rdzy z różnych rzeczy - zajęcia praktyczne".
@WuDwaKa: Pierwszy mówi że wszyscy w VW musieli o tym wiedzieć, ordnung, dokumentacja, raporty itp. (tzn. nie tak że jakiś gość coś tam sobie zmienił i poszło). Drugi dobrał się do ECU i wyciągnął parametry w których samochód wykrywa że jest badany i włącza tryb ECO. Potem na hamowni sprawdził że rzeczywiście tak jest, jak przekroczył parametry to przestał być dozowany mocznik i wydzielany amoniak (obniżający osiągi/usuwający tlenki azotu) i silnik
Mirasy jako że mam ciśnienie na #seksy i planuję iść na dziwki zrobię mały konkurs. Jeżeli ten wpis zdobędzie 500 + to jutro o 20 idę do niej i robię fotkę potwierdzającą. Na koniec zdam relację. Liczę że jest na tyle doświadczona że mnie wyssie do ostatniej kropli.
@RivaTnT90: taka ciekawostka, mam numer telefonu podobny do tej babki, dostaje raz na jakiś czas smsy typu: "czy moge wejsc nago" "zapraszam na sadybe, gwarantuje wszelkie wygody" "czy lizesz dziewczyny" itp. Jak ktoś dzwoni omyłkowo to od razu mówię że błąd w numerze i jaki jest prawidłowy :F.
Mireczki, co się #!$%@?ło dzisiaj w piekarni to ja nie wiem xD
Jakaś starsza pani zapłaciła za chleb, po czym o tym zapomniała i chciała zapłacić drugi raz. Sprzedawczyni przekonywała ją, że przecież już płaciła, ale ta nie chciała uwierzyć, na koniec się poddała i wyszła. Minęło parę sekund, a babka wbiega do sklepu, kładzie szybko kasę na ladzie i ucieka xD A sprzedawczyni za nią, żeby jej oddać xD
@FireDash: ja dla odmiany zostawiłem w piekarni 5 zł z wydanej reszty, jak się zorientowałem 3 m od kasy to starsza babka za mną już obracała w palcach to monetą coś tam zamawiając.
No nie wiem, po rozmowie wnioskuje, że kurier był zamówiony na adres xx/x. Przychodzi po paczkę a tam "proszę iść ze mną gdzieśtam" (gdzieśtam != xx/x), mógł się obawiać, że zostanie napadnięty i zabiorą mu czytnik, wymontują modem GSM, włamią się do pentagonu albo bazy PKW i będzie na kuriera. Możliwe że mają w regulaminie że: odbierają paczkę z xx/x a nie: idą pod xx/x i odbierają paczkę z gdzieśtam.
@wachowsky: też mieliśmy, ogólnie było ok, raz padła skrzynia biegów ale jak się później okazało dlatego że kilka lat (!) na trójce jeździł 140 - kierowca miała krótką rękę i nie dopychała do 5 ...