Półmaraton zbliża się wielkimi krokami, a mnie dopada brak motywacji i jakaś jesienna chandra. W dodatku intensywny powrót do #pracbaza + weekendowy wyjazd + kilka innych akcji na głowie i ostatni tydzień to jedynie dwa treningi. Oby ten tydzień był lepszy ;-)
@ysk_: Nie zawsze trzeba robić dużo treningów. A w poszukiwaniu motywacji polecam #sztafeta - na mnie działa świetnie ʕ•ᴥ•ʔ I w sumie co do niechcemisie to naprawdę każdemu się zdarza. Głowa do góry i nie daj się ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Zeszły tydzień zapowiadał się całkiem nieźle ale skończył się zgodnie z prawem Murphy’ego - "Anything that can go wrong will go wrong". W niedzielę rozłożyło mnie jakieś choróbsko i od tego czasu walczę żeby wyleczyć się do startu czyli do soboty. Pani "Doktór" na szczęście stwierdziła że to wirusisko więc obyło się bez antybiotyku. Muszę jak najszybciej doprowadzić się do stanu używalności.
Było tak fajnie to musiało się z----ć. Dzisiaj rano obudził mnie deszcz i już wtedy wiedziałem, że będzie ciężko. Ubrałem się i wyruszyłem biegać. Nie dosyć, że towarzyszył mi rzęsisty deszcz to dodatkowo wspomagany był przez silny, porwisty i zimny wiatr. Mimo że wszystko było przeciwko mnie to i tak jestem zadowolony z dystansu. Dobrego dnia! (づ。◕‿‿◕。)づ
Niemiły początek miesiąca - w niedzielę obudziłem się po niemal 9 godzinach snu (jak dla mnie to jakiś kosmos) z takim bólem żołądka, że o bieganiu nie było mowy. Potem niby się poprawiło i nawet pojechał na wycieczkę rowerową ze starszym synem, a jak wróciłem to dostałem jeszcze dodatkowo gorączki i nie wiem nawet siły zjeść obiadu. Wieczorne bieganie oczywiście przepadło, takoż i poniedziałkowe. Dopiero dzisiaj jakoś znośnie
@enron: No niestety pora taka, że choróbska są wszędzie i atakują wszystkich. Więc się tam trzymaj mocno i pokaż złemu samopoczuciu, gdzie jego miejsce ( ͡°͜ʖ͡°)
@CyganskiKsiaze: Bardzo trudne pytanie bo ostatni maraton biegłem 2 lata temu i nie bardzo wiem na co mnie teraz stać. Plan minimum zejść poniżej 4h, pewnie zacznę 5:30 i jak po 20-25km będę bardziej znudzony niż zmęczony to przyspieszę, a jak nie to będę walczył o przetrwanie.
Wyniki z ostatnich 4 dni. Kupiłem spodnie do biegania i koszulkę z długim rękawem firmy Crivit z Lidla i po dwóch biegach... nie jestem zadowolony :( Dotychczas używałem koszulek i spodni firm Nike z serii running lub Pro i Asics i niestety odprowadzanie ciepła to jest przepaść. Fakt, że rzeczy lidlowe są tanie, ale po przebiegnięciu jednego kilometra już byłem spocony, kiedy
@thatguy93: ja te lidlowskie traktuję jako podkoszulki ( ͡°͜ʖ͡°) - tzn. zakładam tę bluzkę, a na nią tshirt (jakiś jaskrawy, by był dobrze widoczny). To że się w nich pocę - no, zależy od temperatury zewnętrznej, w tym roku jeszcze nie zbliżyło się do zera więc biegam w krótkich portkach i koszulce - ale i tak zawsze piorę
Chyba jeszcze nigdy nie miałem tak ładnego wykresu podczas treningu, więc wrzucę wpis ze zdjęciem. BPS wg Danielsa, w niedzielę biegnę maraton. Akcent 3 x ( 1600 m P / 2 min reg. ), przed i po oczywiście spokojny bieg. Tempo P dobrze definiuje określenie 'komfortowo trudne'. Wg tablic VDOT powinienem biegać 4:11min/km, musiałem się hamować bo noga kręci ale i tak wyszło trochę szybciej. Drugi
Wrzucę jeszcze zdjęcie ostatniego tygodnia przed startem wg Danielsa, może kogoś to zainteresuje. BS to bieg spokojny, powolne truchtanie na niskiej intensywności. Dokładnie to będę biegać przez najbliższe 4 dni.
Trening w formule taki sam jak ostatnio, "interwały" bieg/marsz 2min/1min przez 20 min. Czasy trochę gorsze. Fakt wczorajszej kulturalnej degustacji napojów procentowych z pewnością miał na to wpływ ( ͡°͜ʖ͡°) Czuję się tragicznie, wyprany z energii i chęci do dalszej egzystencji dzisiaj, ponadto kolka złapała przy drugiej rundzie i w trakcie ostatniej. Ale będzie lepiej (╭☞σ
#sztafeta