Biegi z poprzedniego tygodnia. Ze 2 crossy (poniedziałek i piątek), jednen bieg zawierający 8km w tempie szybszym niż planowane na półmaratonie (środa) i jeden spokojny po płaskim (niedziela). W sumie lekko ponad 40 km. W tym tygodniu już będzie zdecydowanie luźniej, bo w niedzielę Cracovia Półmaraton. #biegajzwykopem
Witam Biegowe Świry! Dzisiejszy poranek przywitał mnie okropną zimnicą - podczas biegania temperatura wynosiła 2 stopnie.....ZIMNO!! No ale dzięki tej temperaturze zmuszony byłem do utrzymywania dobrego tempa co bym się rozgrzał i nie narzekał na chłód.Muszę tylko chyba zakupić jakieś rękawiczki do biegania i komin bo teraz to już będzie coraz zimniej takie rzeczy mi się przydadzą. Dobrego dnia !
Dzisiaj zamiast biegu ciągłego postanowiłam się trochę pobawić. Pierwsze dwie serie to szybkie 1,5km/1km w tempie trochę powyżej 6min/km. Później jeszcze szybszy 1km. A na koniec pozostała do domu trasa włączyłam sobie timer interwałowy w zegarku i prze minutę biegłam lekko szybko, a później szybkie 30 sekund.
Dziś kolejne "interwały" bieg/marsz 2min/1min przez 20min. Biegło się znośnie. Na trzecim interwale skręciłem do lasu, średni pomysł w październiku po godzinie 19:00 :P No ale jakoś dałem radę, musiałem uważać by nie upaść i sobie głupiego ryja nie rozwalić, na dodatek pełno liści i mokro. Ostatnie dwa interwały to już prosta po asfalcie i na ostatnim dałem z siebie ile mogłem. Zejście poniżej 5 min do dla
Dyszka z rana jak śmietana! Pomimo sporego chłodu na zewnątrz i powiewów zimnego wiatru biegło się o dziwo przyjemnie.Ruch na ulicach i chodnikach praktycznie znikomy jak na godzinę 4 rano co było dużym plusem dzisiejszego biegu. Nienawidzę starych bab stojących grupką na chodniku i bablających co to je nie boli,zastawi tak cały chodnik stara krowa i się nie ruszy - weź ją obiegnij ! ehh.... No ale ja
@BenzoesanSodu: Wczoraj wieczorem ewidentnie miałem chwilę słabości i wymiękłem ;o) Uwielbiam ten zszokowany wzrok osób marznących na przystankach, kiedy przebiegasz obok na krótko ( ͡°͜ʖ͡°)
@ysk_: te spojrzenia sprawiają, że aż cieplej się robi z radości ;)
Chyba pierwszy tegoroczny pracodom biegany oraz weekendowe kółka wokół Zalewu Nowohuckiego. Jako że Maraton za 5 dni, staram się zwolnić, żeby odpocząć, ale nogi i tak trzymają swoje tempo...
W zeszły piątek 13km z mamuśką 5:52/km. Wczoraj 10km też mamą 5:49/km
Teraz tylko rozruch w środę i piątek. W niedziele lecimy połóweczke, miało być poniżej dwóch godzin, ale niestety nie ma takiej opcji. Za mało czasu, przy dobrych wiatrach 2:02 to wszystko co możemy z siebie dać.
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą tego skryptu