Deweloprzy przechodzą do sztuczek, które stosowali z powodzeniem po kryzysie 2008.
Ceny na rynku wtórnym siłą rozpędu i bezwładności rosną (indywidualni sprzedający wciąż myślą że będzie rosło więc wstawiają swoje klity po coraz wyższych i oderwanych cenach) a w tym czasie deweloperzy robią masowe promocję i ceny rynku pierwotnego lecą w dół i w ten sposób to te mieszkania znajdą nabywców.
Zgodnie z tym, czego spodziewałem się po odmówieniu mandatu - dostałem wezwanie na komendę. Jeszcze dziś wyślę do nich 10-stronicowe pismo, dlaczego powinni zaprzestać swoich dalszych, niezgodnych z prawem działań ( ͡°͜ʖ͡°)
Jak chcesz być wołany do kolejnego aktu tej komedii
Patrzę tak na Was i obserwuje, że ogólnie to cieszycie się, że ludziom kredyty wzrosły o 300-500 zł na racie. Czy myślicie, że zaraz rząd sypnie tym ludziom pieniążki na spłatę zadłużenia? Przecież nie czytali, podpisali i płacić trzeba.... Słucham Państwa.
@Miszcz_Joda: wlasnie sek w tym, ze Ci co brali czytali. Szef EBC, szef FED, Glapinski, specjalisci instytucji finasowych. Predzej Ci co nie czytali a instynktem sie kierowali brali na stale stopy, badz trafili na okienko dobrych ofert.
@dzoli: podejście dobre, ale wykonanie takie sobie. Miałem podobnie u siebie. Przez luźną atmosferę ludzie zaczęli olewać delikatnie obowiązki, bo uznali, że szef na to pozwala, skoro nie reaguje. Przyglądałem się, do czasu. Tych co się przykładali zacząłem doceniać dodatkowo, wynagradzać po cichu. Po kilku tygodniach zrobił się dym, a potem już wszyscy zaczęli się przykładać.
@dzoli: uwaga o fajkach mi się podoba, wqrwia mnie ze ci co jarają mogą wychodzić kiedy chcą i robią to nagminnie. W takim razie niepalący powinni wychodzić sobie np żeby popatrzeć na drzewo
Wszystkich plusujących zawołam o 8 za rok. Zobaczymy za 12 miesięcy, kto równie jest rannym ptaszkiem po sylwestrze jak my dziś. (A tym samym jesteśmy lepsi od śpiących do 12!)
@mickpl: Spadek cen realnych będzie na 99%, zresztą to już nawet teraz ma miejsce na niektórych rynkach, bazując na raporcie NBP. Na przykład rynek wtórny w Warszawie zdrożał o 4%, podczas gdy inflacja wynosiła 6%.
Natomiast w cenach nominalnych może być ciężko, mimo wszystko przy 10% inflacji pensje też będą rosły co najmniej o te 6-7%, więc jakaś tam zdolność kredytowa będzie. No chyba, że stopy wywalą powyżej 5%