Kurs łaciny #3 (rodzaj nijaki - genus neutrum- bellum)
Bellum- wojna - trudno o słowo milsze dla rzymskiego ucha.
Pomimo toczących się niemal ciągle konfliktów codzienność legionisty nie zawsze przedstawiała się imponująco. Weźmy tak przyziemną kwestię jak zdobycie chleba. Z reguły legionista otrzymywał przedział pszenicy, którą musiał zmielić w obracanych ręcznie żarnach, a potem wypiec. Była to robota niezwykle żmudna i czasochłonna, a przecież każdy szanujący się Rzymianin stronił od podłych
@wiecejnizjednozwierze: nie wyznaję żadnej w sensie jakiegoś wielkiego przekonania o wyższości jednej nad drugą (język jest zawsze czymś żywym i nie ma jednej prawilnej wersji). Jako historyk skłaniałbym się oczywiście do resytuty, ale na nasze skromne potrzeby przyjmę raczej wymowę tradycyjną charakterystyczną dla naszej kultury narodowej (co też ma uzasadnienie historyczne w sensie śledzenia rozwoju wymowy na przestrzeni wieków). Zawsze ucząc się łaciny nastawiałem się na rozumienie tekstów źródłowych i
Fugitivus i fugitivarius - pierwszy to zbiegły niewolnik (niewolnik taki dokonuje w zasadzie kradzieży samego siebie na szkodę swego pana - dominus) ten drugi to nieodłączny jego "towarzysz", zawodowy łowca niewolników, zarabiający na chwytaniu i odstawianiu zbiegów do ich właścicieli.
Schwytany nieszczęśnik nie mógł liczyć na odrobinę litości. Rozpowszechnioną praktyką było oznaczanie krnąbrnych niewolników ze skłonnościami do ucieczki. Najchętniej po prostu wypalano delikwentowi na czole wyraz
„Czy porządek rzeczy stanął na głowie, że człowiek, stworzenie żyjące i rozumne, i przez to Boże, wydaje się sobie wartościowy dopiero wtedy, gdy ma na własność bezduszne przedmioty?”
- Boecjusz (ok. 480–524 n.e.) – rzymski filozof i teolog. Nazywany ostatnim Rzymianinem
@IMPERIUMROMANUM: dlaczego nie podajesz także oryginalnego łacińskiego zapisu, ewentualnie łacińskiego tłumaczenia greckich cytatów? Aż się prosi o taką praktykę. Podawaj proszę nazwę dzieła i nr księgi, z którego pochodzi dany cytat, bo w sieci krąży masa źle przetłumaczonych trudnych do weryfikacji tłumaczeń.
Ktoś miga ci ostrzegawczymi z przeciwka? Wpadasz nagle w gęstszą mgłę... I mimo to wciąż nie zwalniasz? A potem karambol. Na przykładzie karambolu z dzisiaj - ku przestrodze, że jak autostradzie ostrzegają, to licz się z tym, że wszystko stoi i dostosuj prędkość.
@przemomemoo: Hitler czuł się Niemcem, był zdania, że Austriacy wchodzą w skład wielkiego narodu niemieckiego, nie przypadkiem po anektowaniu Austrii przemianował jej nazwe na archaiczne Ostmark podkreślającej jej odwieczną przynależność do Rzeszy. Hitler cała swoją karierę polityczną związał z Niemcami. Odwoływał się do niemieckich niepokojów i fobii. Anschluss miał znaczenie moralne, propagandowe i w mniejszym stopniu ekonomiczne i militarne, choć tych czynników bym nie przeceniał. Austriacy byli narzędziem w drodze
Mirki, posiadam starą książkę. "Księgę Estery wraz z komentarzem." Książka jest oprawiona w skórę i jest niewielkich rozmiarów (mniejsza niż format A5). Z tego co mogłem rozszyfrować, to wydaje się, że jest z końca XVI wieku.
@tomek860827: autorem jest Fracois Feuardent, teolog i kaznodzieja francuski II poł. XVI w. Angazowal sie w wojnie religijnej po stronie ultrakatolickiej. Strona tytulowa glosi mniej wiecej.
Franciszka Feuardenta, brata zakonu sw. Franciszka, doktora teologii i profesorwa paryskiego komentarz do ksiegi Estery. Dzieło zaiste znakomite, nie tylko teologom lecz i wszystkim kochajacym historie po boznosc do czytania najmilsze i najbardziej
@sinuh: nie ogladalem, ale łamanie symboli urzedników dworskich czy panstwowych w przypadku smierci krola symbolizowało zaprzestanie pełnienia funkcji danego urzędu. W Polsce łamano laskę marszałkowską, niszczono pieczęcie etc.
@Pankracy911: bzdury opowiadasz. Pomijam, ze wspolczesni historycy bazujac m.in na zrodlach kronikarskich sami ustalaja zwiazki przyczynowo-skutkowe, sledza procesy historyczne w czasie i przestrzeni, to wielu dawnych historykow (nawet tzw.kronikarzy) nie ograniczalo sie jedynie do wypisywania nastepujacych po sobie zdarzen. Zajrzyj sobie do wstepu wojny peleponeskiej Tukidydesa i przeczytaj jak doskonale analizuje przyczyny wybuchu konfliktu. Juz Herodot staral sie wniknac w przyczyny prezentowanych przez siebie wydarzen, chociaz robil to w bardzo
@Pankracy911: wybacz, zle odczytalem sens twojej wypowiedzi. Pewnie dlatego, ze i w liceum bylem uczony sposobem kronikarskim. Historia to nauka o przyczynach i tak sie ja powinno nauczac od samego poczatku edukacji.
@DJtomex: na początek, aby poczytać klasykę i nie wykosztować się polecam marksistowską, Markov, Soboul, Wielka Rewolucja Francuzów. Doskonałe studium dwóch polskich wybitnych badaczy Baszkiewicz, Meller, Rewolucja francuska 1789-1794. połeczeństwo obywatelskie. Meller pierwszy napisał biografie Desmoulinsa, Baszkiewicz, mistrz pióra, napisał o ile pamiętam biografie Dantona, Robespierre'a i Ludwika XVI. Sa skrótowe Sylwetki spod gilotyny Salomonowicza. Należy przeczytać klasyki francuskich badaczy- moim zdaniem najlepsza książka w dorobku socjialistycznej historiografii Mathieza, Rewolucja francuska,
@DJtomex: marksiści (historiograficznie), ale nie twardogłowi, a Baszkiewicz to jak napisałem mistrz pióra, pisze w sposób błyskotliwy, miał cięty humor i niezwykłą erudycje. Książka omawia m. in. instytucje rewolucji, myśl polityczną, głowne obozy, mentalność i kulturę rewolucyjną. Baszkiewicza czytam zawsze z przyjemnością. Oczywiście ma skręt w lewo, ale jest zbyt inteligentny, by wszystko to było nachalne.
@DJtomex: po polsku mamy problem z nowszymi syntezami. Mimo że książka ma już blisko 100 lat polecam Mathieza Rewolucję francuską. Znajdziesz na allegro, pewnie kilkadziesiąt złotych. Jak na początek może być zbyt szczegółowa, ale polecam, bo to monumentalne dzieło. Wspomniany Soboul jest za pare złotych i to też synteza, krótsza, ale już bardzo mocno marksistowska. Ale trzeba mieć moim zdaniem.
Możesz zacząć od jakiegoś rozdziału w syntezie dziejów świata. Ciekawie
@KochamZydow: chłopa panszczyznianego nie mozna zabic bezkarnie, moze on wchodzic legalnie w zwiazek malzenski (z pewnymi ograniczeniami jesli wybranka nalezy do innego pana), chlop posiada osobowosc prawną, ma prawo do własnosci ruchomosci.
@ggg937: pipczysz jak potłuczony z tym brakiem modernizacji odczuwalnym dla ludnosci miejscowej.
Dzięki zwyżce ceny ropy i zwiększeniu udziały w zyskach samych Irańczyków od poł. lat 60. Iran modernizował się w ogromnym tempie.
Initially, the government focused on infrastructure and agricultural development; later, on industry, education and health services. The railway from the Caspian to the Persian Gulf was fi nally completed, and other railways were built, including from Tehran to
@ggg937: ja nie pisze nigdzie, że to Pahlawi rozpoczął modernizację. Nigdzie nie piszę o wyższości "opieki" Amerykanów nad alternatywą z nacjonalizacją. Nigdzie nie pisałem, że Iran poszedł najlepszą z dróg, a świat nie poradzi sobie bez opieki USA.
Piszę jedynie, że za jego panowania w dużej mierze dzięki zwyżkom cen ropy, ale i dzięki temu, że uzyskał większy procentowy udział w zyskach z wydobycia Iran wkroczył na ścieżkę modernizacji, która
@ggg937: wtrąciłem trzy grosze na temat kłamliwego fragmentu twojej wypowiedzi. Ty odnosisz sie nie wiem do czego, bo niczego co mi zarzucasz nie napisłem.
Gustaw II Adolf, król Szwecji, zwany byl Lwem Północy. Poteżny władca z leżącej na północy Szwecji, gromiący armie katolickie podczas Wojny 30-letniej, więc przydomek właściwy. Po niemiecku brzmi on jednak Lowe aus Mitternacht, gdzie to drugie słówko oznacza północ w kontekście czasu. Skąd więc w j. niemieckim takie określenie na tego władcę, zamiast cos w stylu Lowe aus Nord? #historia #niemiecki
Szanuję Białkova za upamiętnienie Powstania Wielkopolskiego na tym fircykowatym portalu. To jedno z wygranych powstań, z którego powinniśmy być jak najbardziej dumni. Pseudopatrioci kierujący się resentymentami wolą wspominać nasze klęski, czczą wręcz te nasze narodowe s----------e. Ofiarom powstań z 1830, 1863 czy 1944 roku należy się pamięć, ale NIC WIĘCEJ! Organizatorom tych hucp należy się powróz, a nie gloryfikacja. Starożytni Rzymianie mówili: "vae victis", a nie "gloria victis". Ta druga parafraza to
Słynący z surowości Aztekowi poza przekłuwaniem ciał niesfornych dzieci kolcami agawy wykorzystywali w celach wychowawczych także tzw. papryczki chili.
Powszechnie stosowaną karą za nieposłuszeństwo było zmuszanie dziecka do wdychania oparów wydobywających się z wrzuconych do ognia wysuszonych papryczek. Podrażnienie błon śluzowych w następstwie dłuższego wystawienia na działenie dymu stanowiło prawdziwą torturę.
Czy ktos z Was historycy moze mi pomoc? Chcialbym zglebic swoja wiedze na temat KONKWISTY. Niedawno wrocilem z podrozy po Meksyku i oprocz wspomnien przywiozlem stamtad niedosyt informcji smile.gif Bardzo prosze znawcow tematu o podeslanie mi kilku wartosciowych pozycji, ktore przybliza i wyjasnia mi ten epicki moment w dziejach ludzkosci. Zalezy mi na neutralnej literaturze faktu podanej w przystepny sposob. Bede wdzieczny za wszelkie info. :)))))
@Czesiek_God_Usopp: nie piszę o wyłącznej czy nawet bezpośredniej winie Kościoła. Jest to wina moralna bo hierarchia kościelna popierała od początku siłowe rozprawienie się z hugenotami. Kaznodzieje paryscy sączyli w uszy mieszczan diabelski obraz protestantyzmu, będącego rzekomo zagrożeniem dla królestwa i zbawienia wszystkich poddanych króla. Przygotowało to lud Paryża na bestialstwo jakie popełniono owej nocy. Co do reakcji papieża przypominam, że oficjalnie świętowano w Rzymie masakrę jeszcze przez wiele lat śpiewając
W wyniku tatarskich najazdów co najmniej 300 tys. Polaków zostało uprowadzonych w jasyr i sprzedanych na targach niewolników od Krymu przez Turcję aż po Syrię.
@Krusoe: nie było wówczas żadnych obywateli a sprzedawany w niewolę rzadko był uważany za rodaka- na pewno nie w sensie przynależności do narodu polskiego. Człowiek nie miał praw I zabezpieczeń poza kręgiem swego rodu i plemienia. Jeśli ród i plemię przegrało wojnę z obcym- chociaż etnicznie i językowo bliskim- plemieniem mógł być sprzedany w niewolę- takie wówczas obowiązywały zasady. Nie było za Mieszka Polski i Polaków był związek plemienny o
Bellum- wojna - trudno o słowo milsze dla rzymskiego ucha.
Pomimo toczących się niemal ciągle konfliktów codzienność legionisty nie zawsze przedstawiała się imponująco. Weźmy tak przyziemną kwestię jak zdobycie chleba. Z reguły legionista otrzymywał przedział pszenicy, którą musiał zmielić w obracanych ręcznie żarnach, a potem wypiec. Była to robota niezwykle żmudna i czasochłonna, a przecież każdy szanujący się Rzymianin stronił od podłych
źródło: comment_2NV639Bns6dOJHzTHuupGFyrBL3MgOGh.jpg
Pobierz