Czemu w USA te komputerki w stylu thinkcentre / hp prodesk / dell są o połowę tańsze niż u nas? Na reddicie często się chwalą, że dorwali takiego thinkcentre z 2400GE za jakieś tam 50-100 USD, a u nas trzeba dać 720zł za prawie 10-letni sprzęt. Myślicie, że mimo wszystko warto tyle zapłacić? Myślicie, że to bardzo hałasuje przy korzystaniu z przeglądarki? Albo czy mocno by hałasowało przy graniu w jakieś gry
@telegazeciarz: 16GB RAM-u, ale tylko DDR4. A dlaczego droższe w Polsce? Bo VAT, bo od niedawna opłata reprograficzna. I jeszcze marża sprzedawców i pośredników.
Jestem tak beznadziejny, jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji i w ogóle o to, żeby wiedzieć, czego ja w ogóle chcę, że to jakaś masakra. Zmarnowałem ostatni tydzień na przeglądaniu ofert z laptopami, bo uwidziało mi się, żeby pograć w gry z lat 2000 (z którymi obecny stary laptop nie daje rady). W końcu zamówiłem takiego jednego poleasingowego laptopa za 1000 zł, ale jednak anulowałem, bo już sam nie wiem, czy faktycznie chcę
Odwalić manianę i kupić sobie laptopa za 3000 zł, żeby płynnie grać w gry z lat 2000-2010, czy zostać przy starym, grać w retro gierki na emulatorach i do tego zacząć czytać więcej książek?
Która opcja lepsza
nowy laptopik i jakieś gierki z lat 2000-201071.4% (10)
zostać przy retro gierkach 2d i więcej czytać28.6% (4)
Eh, śmigam na 15 letnim laptopie na którym nie odpalę płynnie gier z wczesnych lat 2000. A że wywalili z roboty i jest trochę czasu, to myślałem o kupnie jakiegoś używanego za 1000zł i żeby sobie nadrobić tytuły. To oczywiście odpaliło się sto egzystencjalnych rozkmin o życiu i o tym, czy warto kupować laptopa, skoro ten jeszcze działa. No i chyba zostanę przy tym, co mam.
Zamówiłem laptopa poleasingowego. Kurna, oby był dobry i oby dobrze mi się z niego korzystało i oby się nie psuł i w ogóle. Teraz śmigam na poleasingowym lapku, którego kupiłem 9 lat temu, a sam laptop ma już 15 lat i się skubany trzyma. Fajnie, gdyby z tym też tak było. Może w końcu będę mógł pograć normalnie w gry z lat 2000-2005, bo teraz to zapomnij. xD
Nigdy nie byłem zbyt mądry. Nigdy nie umiałem myśleć w pełni samodzielnie - w sensie wyrażania własnej opinii, albo po prostu wyciągania jakichś wniosków. Jedynie za pomocą internetu udawało mi się wyłapywać czasem jakieś rzeczy, na jakie bym sam nie wpadł, a potem je chłonąłem. Potem przez to wydawało mi się (podświadomie), że jestem mądrzejszy, niż jestem w rzeczywistości. W sumie to chyba odkąd mam internet (czyli już dobre 20 lat), to
@telegazeciarz: Absolutnie 2006-2011, tam w przeciągu 3 miesięcy można było dostać COD:MW2, Left4Dead 2, AC2, ME2, Bioshock 2 i BF: Bad Company 2. Absolutny peak gierek.
Sprowadzanie ludzi na ten świat i wtłaczanie ich w system wymagający pracowania prawie całe życie dla obcych firm i ludzi w celu utrzymania swoich fizjologicznych potrzeb to zwykłe niewolnictwo.
Myślicie, że mimo wszystko warto tyle zapłacić? Myślicie, że to bardzo hałasuje przy korzystaniu z przeglądarki? Albo czy mocno by hałasowało przy graniu w jakieś gry
A dlaczego droższe w Polsce? Bo VAT, bo od niedawna opłata reprograficzna. I jeszcze marża sprzedawców i pośredników.