Najbardziej mnie wpienia w tym życiu to, że te rzeczy, które mi się posypały, to przyszły tak nagle. Nie miałem czasu na przygotowanie. Jeszcze pół biedy, gdy coś się pogarsza powoli z dnia na dzień. Wtedy przynajmniej można się powoli przyzwyczajać i oswajać. A tak to nic nie można zrobić. Jest tylko nagle takie jeb - i wita nowa codzienność.
Czasami się boję, że te wszystkie "duże" rzeczy, to tak naprawdę nie
Czasem takie momenty w życiu są po coś. Czasem żyjemy w limbo z dnia na dzień oderwani od rzeczywistości, samych siebie i relacji z ludźmi którzy są dla nas ważni.
Nie wiem co Cię spotkało mordeczko, ale kibicuje, żebyś się pozbierał w tym szybko, wyciągnął wnioski i wrócił silniejszy dla siebie samego i bliskich (może są jeszcze a może się dopiero pojawią)
Czasem widzę w social mediach profile osób, które publikują długie, wieloakapitowe, a przy tym spójne przemyślenia na jakiś temat (i robią to od wielu lat, dlatego o stosowanie AI ich nie podejrzewam). Zazdroszczę ludziom, którzy mają coś do powiedzenia i potrafią konstruować wypowiedź dłuższą, niż dwa zdania
@toolonge: Bez przesady. Liczy się też przebyta droga i to, jak ona na nas wpływa, a nie sam finalny rezultat i patrzenie na niego z zewnątrz. Takie wspomniane pisanie też będzie rozwijające dla mózgu, więc nie warto rezygnować tylko dlatego, bo można sobie wygenerować jakiś tekst w internecie. Możesz wejść do parku i usiąść na ławce. Możesz wejść do
Właśnie obejrzałem film "Diamentowa afera" (1999). Dobra komedia sensacyjna z lat 90. Polecam, solidne 7/10. W sam raz na zabicie czasu czy inne odmóżdżenie. Klimat podobny do większości typowych komedii sensacyjnych z tamtych lat, ale tu nieco wyróżnia się fabułą i pomysłem. Obejrzałem sobie specjalnie z lektorem na cda, żeby poczuć się jak kiedyś, gdy się oglądało wieczorem w telewizji "Megahit" lub "Superkino". xd Tak googlując na szybko, to chyba nikt wcześniej
Marnuję czas w weekend na głupoty - gryzie mnie sumienie, że marnuję czas w weekend na głupoty. Nie marnuję czasu w weekend na głupoty - czas szybko zlatuje, weekend szybciej się kończy i stresuje się tym, że zaraz znowu czeka poniedziałek i robota.
@telegazeciarz: pamietam takie gwiazki kiedys, one chyba drogie byly w porownaniu do batnow, ale jak raz na rok sie o-----o to jak inny swiat, metafizyka
Czemu ja muszę być takim niewdzięcznikiem? Nie doceniam rzeczy, które powinienem doceniać. Nie umiem. Boję się, że karma wróci za to wszystko. Przyjdzie mi zapłacić za tę niewdzięczność. Zostaną tylko wyrzuty.
@telegazeciarz: nie musisz nic doceniać. Nie ma też że powinieneś. Jedynie możesz ale nie musisz doceniać. Pomyśl czy zauważasz dobre rzeczy tak bardzo i często jak złe? Jeśli jest tak że je nie zauważasz wcale to spójrz jak wyrywkowo patrzysz na swoje życie. Pomyśl, zauważ co czujesz gdy właśnie odpowiadasz na to pytanie
Jestem zdrowy, żyję w latach 90 (ewentualnie 00), jest bezpiecznie, mam jakąś tam luźną prackę w polskiej firmie i ogólnie jest fajnie i spokojnie. Dogaduję się z ludźmi, ogólnie ludzie są dla siebie mili i sprawiedliwi wobec siebie. Wszystko fajnie gra. Wpadną do mnie znajomi na kawkę i ciastka maślane (bez zapowiedzi, zadzwonią domofonem i mi to nie przeszkadza) i sobie będziemy tak pić słuchając polskiego rocka w radiu.
#prl #nostalgia #kiedystobylo #gimbynieznajo
źródło: mininarty
Pobierzźródło: maxresdefault
Pobierz