11 dni temu zacząłem eksperyment światłoterapią, używając lampy antydepresyjnej aby sprawdzić czy będą jakieś mierzalne efekty. Prowadzę życie mocno piwniczne, z małym dostępem światła, a w zimę to już w ogóle.
Co prawda jeszcze nie udało mi się wstawać rano o tej samej godzinie aby organizm nabrał jakiegoś rytmu (akurat trochę mi sie przydarzył dość nieregularny tryb życia w tych dniach).
Jednak, mogę chyba powiedzieć, że coś zadziałało, bo objaw który mnie mocno zaniepokoił
To nawet jeżeli to zwykłe placebo to jestem zadowolony.
@Mutare_mundi: No właśnie dla mnie jest to trochę szamanizm, ale z drugiej strony jesteś kolejną osobą, na którą to działa. W takim razie na przyszły sezon sam się zdecyduję to kupić, bo teraz słońca będzie coraz więcej. Dzięki za update.
@Mutare_mundi: Wiem, wiem, ale przyznaj że naświetlanie "magiczną" lampą, na pierwszy rzut oka, nie brzmi zbyt wiarygodnie. Do tego badań na ten temat jest dość mało i firm to sprzedających też jakoś za wiele nie ma. Tak, czy inaczej powinienem ten szamanizm wziąć w cudzysłów. Parę lat temu widziałem jakiś program na ten temat i tam też było odniesienie do badań i informacja, że to ma pomagać bardziej na niedobór
Eksperci zwrócili uwagę gł. na 500+ i dodatkowe emerytury. Bezpośredni efekt inflacyjny tych wydatków publicznych wynosi ok. 1,8 p.p. Niska wiarygodność polityki fiskalnej i konflikt z KE zwiększają pośrednio inflację o dodatkowe 0,4 p.p. W sumie działania państwa podbiły inflację o ok. 2,2 p.p.
Pomijając generowanie inflacji to dodatkowe emerytury kosztują podatników około 22mld, 500+ kolejne 41mld, czyli łącznie daje to 63mld zł. W 2021 roku dochód z pitu(skala) wyniósł 84mld. Pomyślcie ile można by obniżyć podatek dochodowy gdyby zrezygnować tylko z tych dwóch rzeczy.
@konrado12: Tylko ubezpieczenia nie są piramidą finansową, a ZUS tak. Znaczna część ludzi, którzy do tej pory pobierali/pobierają emerytury praktycznie nic do tego systemu nie dorzucili, więc dostają pieniądze za darmo od obecnie pracujących. Tylko teraz jest problem, bo tych pracujących z roku na rok ubywa, więc konieczna jest jakaś zmiana. Zmiana, która spowoduje kradzież pieniędzy obecnie pracujących pokoleń.
@Wierzbek: Ja używam tylko butelek 2 x 0,7L w bocznych kieszeniach plecaka i 1,5L (2 x 1L) w plecaku. Tylko z tym sposobem jest jeden problem, czyli wyciąganie/wkładanie małych butelek podczas marszu. Na szczęście mam dość dużą mobilność w rękach i mogę je wyciągać/wkładać bez zdejmowania plecaka, ale niektórzy mają z tym problem. Są też plecaki, które mają wszyte kieszenie boczne lekko po skosie, a nie równolegle do spodu plecaka,
@Wierzbek: Ciężko powiedzieć, bo sam żadnego nie używałem, więc mogę tylko polegać na opinii innych. Z tego co wiem, to trzeba kupić od razu porządny. W tańszych często są problemy z ustnikami i ogólną szczelnością. Do tego zajmują miejsce w plecaku i nie widać ile tej wody faktycznie zostało. Butelki są bezawaryjne i łatwo dostępne.
@majkelr: 2,5m to trochę mało. 3m hamak prawidłowo zamontowany będzie miał 2,5m długości, więc braknie miejsca na jakieś elementy mocujące. Sprawdź sobie kalkulator TUTAJ
III wyprawa na hamaki zakończona sukcesem, miała wyjść wyprawa piesza ale miałem troszkę spraw do załatwienia i nie dało się wyrwać wcześniej z miasta. Bałem się niskich temperatur, niby człowiek wie ze ma sprzęt, że powinno się spać komfortowo, ale różnie zawsze może wyjść. Z wyprawy na wyprawę, wszystko wychodzi sprawniej... Max. 40 min i rozbiliśmy dwa hamaki z tarpami. Potem zbieranie drewna na opał tak by po zachodzie słońca, rozpalić
@Marbou: Plecak możesz włożyć do grubego worka na śmieci albo takiego budowlanego na gruz. Używam tego patentu już jakiś czas i sprawdza się bardzo dobrze.
@Korisho: Jest dokładnie tak jak @JPRW napisał. Rzuć okiem na regulamin --> TU W załączniku nr 1 masz "Oznakowane trasy udostępnione są do zwiedzania wyłącznie od wschodu do zachodu słońca."
Pierwszy raz przyjechałem dzisiaj rowerem do pracy.
Minąłem na ścieżce rowerowej +-20 rowerzystów, w tym zero kobiet. ANI JEDNEJ. Patrząc po gębach i strojach byli to pracownicy biurowi, robotnicy, pseudo-kolarze którzy wuj wie czy jadą do biura czy na treningu są. Ale sami faceci.
Dawać tu ekspertkę z hasiMACoto - czy zły rozkład tłuszczu w ciele przeszkadza wsadzić dupę na rower? ( ͡°͜ʖ
@albo_wutka_albo_buk: Jeżdżę codziennie do pracy rowerem od kilku lat i widzę zmianę na plus. Ilość jeżdżących kobiet się zwiększa, może jest ich mniej niż facetów, ale są. Za to biegających kobiet na mojej trasie jest zdecydowanie więcej niż facetów.
Mirki, zarabiam nie dużo, ale też nie mało, ale im dłużej pracuję to chyba jakiś większy sknerus się we mnie odzywa xD Jadę na wakacje i pewnie przez dwa tygodnie wydam łącznie 5-6k. Nie ukrywam, że boli mnie ten wydatek. Wiem, że jedzie się raz na rok i w ogóle nie powinienem narzekać, bo to nie jest
@kurazjajami: Zacznij od częstszego wydawania małych kwot. Ustal sobie, że jak chcesz coś kupić za względnie niedużą kasę np. ~50zł to kupujesz to bez większego zastanowienia. Oczywiście ustal sobie jakiś maksymalny miesięczny budżet na takie zachcianki. Musisz się trochę zmusić do nieanalizowania wszystkich zakupów i wtedy z czasem łatwiej ci będzie wydawać większe kwoty.
O kurde, zobaczyłem sobie jak wygląda wejście na Rysy i mi się odechciało zdobywania #koronagorpolski XD Ale, udało się wejść na Śnieżkę, debiut w górach, niestety podczas mocnego deszczu. Co mogę powiedzieć jaki amator - nie idźcie tam w adidaskach, bo będą boleć nogi xd mi niestety nie doszły buty na czas, więc wybrałem się w zwykłych butach Nike no i w połowie schodzenia już bolały mnie biodra, kolana i stawy skokowe. Smaku
@Shatter: Stopy, biodra, kolana i stawy skokowe bolały cię głównie od braku przygotowania. Sam napisałeś, że robisz 2-5k kroków dziennie i to pewnie jeszcze po płaskim, więc normalne, że jak nagle zrobisz ośmiokrotnie większy dystans i to jeszcze po górach to będzie boleć. To trochę tak jakbyś biegał 3-5km i nagle spróbował przebiec maraton.
Jestem na Głównym Szlaku Świętokrzyskim. I powiem wam, że odcinek od Gołoszyc do Trzcianki to masakra. Najgęstszy las jaki widziałem w Polszy. Od wejścia do lasu do wyjścia z niego po 4,5h żadnych widoków, nieba praktycznie w ogóle nie było widać. Ciemno, ponuro i chyba byłem jedyną osobą tego dnia tam bo trzeba było czasami kijkami ciąć krzaki, a na twarz złapałem więcej pajęczyn nic przez całe życie dotychczas. Podczas marszu 5h
@polisz_kieubasa: Bardzo dobrze, że tak wygląda. Na tym polega urok tego miejsca, a nie jak w typowo gospodarczych lasach, gdzie wszędzie prowadzą utwardzone drogi i drzewa sadzone od linijki.
Chciałbym z synem zacząć mały szlak beskidzki. W czwartek (w któryś w wakacje) z Krakowa pociągiem do #bielskobiala i o 9 wylądować na dworcu pkp i potem autobusem dojechać na szlak. I do niedzieli przejść ile się da. Mama/żona nas będzie ratować jak będzie źle.
@Sl_w_k_1: Przed wyjazdem potrenuj rozkładanie namiotu, najlepiej w różnych miejscach.
Jak stwierdzimy że mamy dość po prostu zacząć szukać jakiejś spokojniej miejscówki?
To jest jedna z metod. Jak już zbliża się koniec chęci na dalszy marsz albo koniec dnia to zaczynasz się rozglądać za kawałkiem płaskiego miejsca, najlepiej 30-50m od szlaku. Ja na dłuższej trasie zazwyczaj wyznaczam sobie kilka potencjalnych miejscówek, zazwyczaj ze strumieniem/źródłem w pobliżu i w trakcie marszu
Radzę douczyć się trochę, a nie powtarzać bzdury o USA
@mexxl: To jak to jest, że we wszystkich statystykach dotyczących kosztów służby zdrowia, USA jest na pierwszym miejscu patrząc pod kątem wydatków? LINK
dwie stówy składki nie robi Ci naprawdę różnicy
Tylko ile masz wtedy kosztów "co-payment" i "deductible"? To że masz niski miesięczny koszt ubezpieczenia to nic nie znaczy.
W USA można być objętym opieką medyczną wręcz taniej niż w PL w relacji do zarobków itp itd. ale jak pisze Mexxl to nawet i taniej niż składka ZUS polskiego etatu xD
@Saeglopur: Tylko składka na ZUS nie jest na leczenie. Za leczenie odpowiada składka zdrowotna.
@mexxl: Tylko patrząc na statystki to większość Polaków płaci mniej niż 400zł miesięcznie, co daje 4800zł rocznie. W stanach z tego co patrzyłem to dla planu silver deductible wynosi średnio $4500, ale do tego i tak musisz zapłacić miesięczną składkę $436 miesięcznie ($5232/rok) więc łącznych kosztów masz ~$10000.
Stanąłem przed decyzją kupna hamaka i wybrałem 2 modele: Duch Lesovika za 240 zł i jakiś noname z allegro szyty w Polsce za 120 zł. Oba mają cechy których szukam, a mianowicie są proste, lekkie i w kolorze zielonym. Ten noneme jest nawet o 100 gramów lżejszy od lesowvika i ma mniejsze gabryty po złożeniu. Jednak jeden parametr, który mi nie daje spokoju. Oddychalność. Lesovik test wargi, czyli przyłożenie ust do materiału
@odishewo: Dokładnie tak będzie. Podobnym przypadkiem jest np. foliowe ponczo. Nawet jak mamy cały front otwarty to i tak całe plecy szybko robią się mokre. Ten sam efekt będzie w hamaku tylko po trochę dłuższym czasie, bo leżąc mniej się pocimy.
@Sl_w_k_1: Tarp ma chronić przed deszczem i wiatrem. Ochronę przed komarami zapewnia pryskanie DEETem albo moskitiera np. wkładka podtarpowa.
Z drugiej strony mam znajomych którzy trochę już w tym siedzą i mówią tylko namiot bo komary cię zjedzą.
Mają częściowo rację, bo jest to najprostsze rozwiązanie, ale nie każdemu pasuje spanie w całkowitym zamknięciu. Mi tarp daje zupełnie inne doświadczenie spania w naturze niż namiot.
Co prawda jeszcze nie udało mi się wstawać rano o tej samej godzinie aby organizm nabrał jakiegoś rytmu (akurat trochę mi sie przydarzył dość nieregularny tryb życia w tych dniach).
Jednak, mogę chyba powiedzieć, że coś zadziałało, bo objaw który mnie mocno zaniepokoił
@Mutare_mundi: No właśnie dla mnie jest to trochę szamanizm, ale z drugiej strony jesteś kolejną osobą, na którą to działa. W takim razie na przyszły sezon sam się zdecyduję to kupić, bo teraz słońca będzie coraz więcej. Dzięki za update.