100 ton zgniłych truskawek zatrzymanych na granicy

Tym razem kraj pochodzenia to Egipt. To nie są przypadki, to celowe oszczędności Januszów Biznesu. Jak długo jeszcze będziemy truci spleśniałą żywnością sortowaną w kraju przez Kolumbijczyków i Wenezuelczyków (bo pracownik-Polak jest zbyt drogi)?
z- 94
- #
- #
- #
- #


















Ale uderzmy w sedno sprawy - czy naprawdę mamy godzić się na to, że szemrane firemki Januszy biznesu, żadne szybkiego zysku, sprowadzają do Polski truskawkowy odpad z końca świata? To nie jest wolny rynek. To wolna amerykanka bez zasad, bez etyki i bez odpowiedzialności.
Dodam jeszcze, że nie jest to tylko kwestia kontroli.