Jest sobie taki pan Stanisław. Level 70+. Dzwoni regularnie przez całą dobę, czasem co kilka godzin, i mówi, że go brzuch boli. I tak od lat.
Gdy dzwoni w nocy, to gdy odbierze kobieta czasem pyta: a ogoloną masz?
I tak nam dyżury mijają z panem Staszkiem.
Ale dziś nad ranem zacząłem martwić się o niego. Zadzwonił i powiedział:
Gdy dzwoni w nocy, to gdy odbierze kobieta czasem pyta: a ogoloną masz?
I tak nam dyżury mijają z panem Staszkiem.
Ale dziś nad ranem zacząłem martwić się o niego. Zadzwonił i powiedział:
















No i doszedłem ostatnio do wniosku, że nie będę w pracy ani minuty dłużej. Siedzę sobie w poradni, jest 14.34 i mówię do wchodzącego pacjenta, że "Proszę Pana ale ja skończyłem swoją pracę, jest 14.35 i właśnie ją skończyłem". Ubrałem się i wyszedłem xD
Widok ludzi którzy czekali kilka msc. na konsultację