Synkowie bogatych tatusiów wzywają na wojenkę

Gdy Kosiniak-Kamysz, Mata, córka króla keczupu albo wnuk barona jogurtów mówią, że czas oddać krew za ojczyznę, przypomnijcie sobie Tuwima i rżnijcie karabinem w bruk ulicy. Wasza jest krew, a ich jest nafta. Zacznijmy od przypomnienia, że Kosiniakowi wyprawa na front nie grozi.
z- 307
- #
- #
- #
- #














Powinny zostać wprowadzone regulacje, że osoba broniąca kraju podczas wojny uzyskuje dożywotnie świadczenie w wysokości kilkukrotnosci minimalnego wynagrodzenia. Wtedy wiadomo, że nawet jeśli podczas wojny zostaniesz kaleką to masz szanse normalnie funkcjonować w powojennym kraju