
Felixu
Bałbym się iść z narzeczoną do kościoła/urzędu na ślub. Te oczy wszystkich ludzi skierowane na nas i w ogóle jakieś melodie, pieśni weselne i inne duperele grane w tym czasie. W głowie miałbym tylko jedną myśl: ,,Co Ty chłopie #!$%@? za szajz''. A najgorszy byłby chyba moment przysięgi małżeńskiej, że patrzę loszce w oczy i mówię te przysięgę, a wtedy wszyscy goście ewidentnie gapią się na nas, rodzice, a szczególnie matki ryczą
- Gandern
- LDAR
- JamnikWallenrod
- przegryw_z_00
- lubiemarchewki
- +15 innych









