@Wilczynski Nadmiar testosteronu aż wylewa się przez ekran. Porównajcie to z wątłą estrogenową sylwetką huberta (celowo z małej). Wcale się nie dziwię, że dał się zdominować załęckiej.
Marek Belka mówiący, że to niedobrze, że tera ynwestory chcą się pozbyć ziemniaka, a jednocześnie oferta deweloperska rośnie, no "robi się tłok" - brzmi jak gość który sam załadował hajs w kurnik XD
Weźmy pod lupę Sony, który wydaje absolutnie g---o remastery gier, które mają 5 lat lub krócej, nie różni się to oczywiście niczym, gry są praktycznie takie same.
I jak wydają remastera to oczywiście kasują ze swojego sklepu starą wersję (jak teraz Horizona) więc jak nie masz starej wersji to musisz kupić grę znowu za 200 złotych, która nie różni się w większości niczym.
@Filippa sony za dlugo jedzie na pozycji monopolisty "najlepszej konsoli bo mamy super exy" a jak przyszlo co do czego to pozywaja microsoft bo jak to tak mozna kupic studio i wydac gre tylko na swoja konsole!!
i zycze im zeby upadli i sobie ryj rozwalili jak ubisoft
@Filippa Rynek gier już dawno leży, kiedyś były ciekawe premiery, dopracowane gry i uczciwe ceny a dzisiaj? Dzisiaj to jak w lesie.. wróć dzisiaj jak w chlewie obsranym gównem. Najgorsze jest to, że gracze do tego doprowadzili, bo kupowali i kupują preordery, zabugowane gry które wymagają day one patcha który wychodzi na premierę, skiny, dodatki, które nic nie wnoszą, gry z wczesnym dostępem, pieprzone wersję alfa, beta 0.05, jakieś dlc które
@TiniMini_pl: zawsze to była stara baba z beretem, widać juleczki ubodło. A mama mi to opowiadała jak jeszcze się dziać to miało na starym PRLowskim targowisku.
@PrawdziwyEuropejczyk: chodziło o to, żeby sie koń pod górkę nie męczył. A ten pierwszoplanowy to nie wiem, bramę robił, odszkodowanie wyłudzał, ciężko stwierdzić. Wydaje mi się, że sam mógł dobrze nie wiedzieć co miał na myśli.
10 edycji ślubów. I na te 10 edycji zawsze to wygląda tak samo (z pojedynczymi wyjątkami w skali wszystkich edycji). Faceci szukają rozwiązań, próbują związek budować, są gotowi na ustępstwa, na pracę z psychologiem, są elastyczni, ugodowi, akceptujący wady, a kobiety wprost przeciwnie, robią wszystko żeby tylko to rozwalić.
Dzięki uprzejmości jednego wykopka, który wrzucił linki do starych sezonów odwijam sobie właśnie sezon 1 i tam doskonale to widać. Pudel pięknie to opisał w przypadku Natalii, albo tej małej od Darka. To było coś takiego, że kobieta zbudowała sobie od razu negatywny obraz faceta, skreśliła go na starcie i dalej już tylko WYSZUKIWAŁA wręcz powodów żeby tylko ten negatywny obraz wzmocnić, żeby jeszcze bardziej go znielubić. Zamiast dać sobie szansę lepiej go poznać, spędzić z nim więcej czasu, spróbować dostrzec zalety to najłatwiej skreślić i kliknąć NEXT!!!.
Co to jest w ogóle za podejście? Lata od tego sezonu minęły, a generalnie obserwując realia rynku matrymonialnego to mam wrażenie, że te zachowania się wręcz potęgują. Panny w opisach na #tinder czy #badoo opisują siebie jako "wredne zołzy", wypisują swoje wszystkie najgorsze cechy jakby jeszcze były z tego dumne, a faceci ustawiają się do nich w kolejce żeby dać się przez nie zdeptać.
@hernancrespo: Wszystko sprowadza się do atrakcyjności fizycznej. Jeśli podobasz się kobiecie to nie będzie widziała twoich wad ale jeśli jest odwrotnie to będzie się ich specjalnie doszukiwała żeby upewnić się, że trzeba zakończyć znajomość. Natura.
No jasne, tylko potem zabawnie to wygląda, że kobieta wymieni 1000 powodów, aby tylko przedstawić faceta w negatywnym świetle opinii publicznej lub samej sobie byle tylko wprost nie powiedzieć, że jej się nie podoba fizycznie.
@hernancrespo: Kobiety tak robią bo nie chcą wyjść na płytkie.
Inna sprawa, że taka Natalia z pierwszego sezonu rzucała się na Jacka, całowali się co chwilę na weselu, a kilka dni później urządziła mu największą
źródło: temp_file938235204692102256
Pobierzźródło: temp_file5314966081492416449
Pobierz