boze, wiecie co. ostatnio duzo razy przypominam sobie jaka bylam dla mojego eks chlopa. to bylo dawno temu, bylismy dziecmi, a ja bylam przed/na poczatku terapeutyzowania sie. i powiem wam, ze czasem bylam naprawde nieznośna. wszczynalam klotnie o byle co, wykorzystywalam jego dobroc. a on byl naprawde dobrym chlopakiem. nie super dobrym, bo tez mnie ranił, ale nie mial zlych intencji. i musialo minac tyle lat zebym w koncu przestala myslec o
konto usunięte
















