Z innej beczki, uważam, że Polska nigdy nie umiała w demokracje. Dla nas demokracja to jakiś modny termin, popularne w USA. Ciągle widać brak zarządzania i chęć przejęcia
Z innej beczki, uważam, że Polska nigdy nie umiała w demokracje. Dla nas demokracja to jakiś modny termin, popularne w USA. Ciągle widać brak zarządzania i chęć przejęcia















Mam swoją głupią teorię, że po 1990 wybory prezydenckie sprowadzają się u nas wyłącznie do tego kogo z dwóch finalnych kandydatów lubimy bardziej i do tego, który
I żeby nie było, ławkę rezerwowych mają naprawdę krótką. Chyba, że wyciągną jakiegoś totalnego nonejma.