Mirki z #yerbamate, mam do was pytanie. Yerbę piję już kilka dobrych lat, jednak dziś po raz pierwszy będę próbować terere. Susz zalewacie najpierw ciepłą, a następnie zimną wodą, czy od razu lejecie zimną? Dziękuję za odpowiedzi ( ͡°͜ʖ͡°)
W sieci pojawił się krótki film, który pokazuje, jak wygląda nocne niebo o różnym stopniu zanieczyszczenia świetlnego. Przekonajcie się, jak miejskie oświetlenie wpływa na to, co możemy ujrzeć po zachodzie słońca.
Rozmawiałem ostatnio z osobą z Paragwaju. Zapytałem, w jaki sposób pijają i przyrządzają yerba mate - oto, co się dowiedziałem: 1) Yerbę pijają zazwyczaj w towarzystwie, rzadziej samemu 2) Sypią 3/4 suszu do matero (ze względu na to, iż pije duża ilość osób, gdy ta osoba pije sama sypie do połowy) 3) Leją kranówkę do czajnika i PODGRZEWAJĄ do 75 stopni. Nie gotują wody. Mają nawet na to jakieś swoje powiedzenie, coś w stylu "kto
@smieszko_pierwszy: Będzie jakieś 7 lat jak piję Yerbę i jakoś żyję i za każdym razem mi świetnie smakuje plus widzę pozytywne zdrowotne skutki jej picia.
#manjaro #linux Manjaro Xfce, czyli częściej wybierana i domyślna opcja, nie ma tych bugów, które doświadczyłem w wersji KDE Na obrazku aktywowany Dark Theme, dlatego ciemno ( #tylkonocny ( ͡°͜ʖ͡°) )
Mireczki, szukam pracy w #trojmiasto (najbardziej urządza mnie #gdynia, jednak jestem w stanie pracować w każdym miejscu na terenie Trójmiasta), jednakże mieszkam na śląsku - chciałbym się relokować. Wiecie może, gdzie warto uderzyć? Jestem z wykształcenia IT, jednak podejmę się każdej pracy. Pozdrawiam i dziękuję za pomoc!
@goryl_w_garniturze: W Trójmieście jeśli chodzi o pracę w IT, do wyboru do koloru. Popatrz sobie na firmy które przewijają się na trójmiejskich targach pracy i infoShare.
Drogie Mireczki i Mirabelki, Zapowiada się nowa seria wpisów #gorylcontent na temat #feels oraz #zwiazki. Moje życie przewraca się do góry nogami i sądzę, że ciekawym doświadczeniem będzie opisanie całej sytuacji. Mam przyjaciółkę, którą znam od lat - znaliśmy się już jako nastolatkowie. W miarę możliwości spotykamy się na Woodstockach i innych festiwalach, jednak z uwagi na odległość (ona jest z #gdynia, ja z
@goryl_w_garniturze: Możesz. Bordo ma ustawowo pozwolenie na opuszczenie piwnicy na czas nie dłuższy niż 1 godzina 35 minut dziennie. To by móc kupić chipsy, batony i zrobić kilka zdjęć ludziom w autobusach. ( ͡°͜ʖ͡°)
Od jakiegos czasupisze ksiażke, ale zabrać sie do pisania codziennie jest ptoblem. Mam konspekt, który już wczesniej napisalem i jade po kolei wg niego. Czy tylko ja tak mam ze gdy jestem gdzies poza domem idealnoe chce mi sie pisac, w głowie ukladam cale akapity, a gdy wracam do domu odpalam kompa to zero zaangażowania. masakra. #pisanie #niemogesiezabrac
@Twardyrpg To taka złośliwość losu, też tak mam. Rozwiązaniem jest noszenie zeszytu w którym streszczasz pomysł i piszesz słowa klucze. Dzięki temu gdy wrócisz do domu nie stracisz nic ze swego pomysłu
Fobia społeczna jest poważnym zaburzeniem lękowym, trzecim (po depresji i uzależnieniu od alkoholu) co do częstości występowania w populacji ogólnej. Lęk dotyczący kontaktów z innymi ludźmi powoduje znaczne ograniczenia życiowe u osób z tym zaburzeniem.
@buking: Przykładowo, gdy idę na spacer i ktoś koło mnie idzie - zapominam jak się chodzi. Pojawia się strach, sądzę, że wyglądam dziwnie, staram się "naprostować chód". Podczas rozmów kwalifikacyjnych trzęsą mi się ręce i mam osobowość unikającą, często jadę wiele kilometrów na rozmowę, a nie wchodzę do firmy z uwagi na ogromny strach
@kalee7: Gdybym miał jakiś przyjaciół, to największym koszmarem byłoby przedstawienie mnie przez przyjaciela innym kolegom. Spędzanie czasu w "obcej" grupie powoduje przeogromny stres
@polanny: Byłem u psychiatry. "Walczyłem" z tym sam przez 8 lat, próbowałem wszystkiego co przyszło mi na myśl. Wrzucanie się "na głęboką wodę", chodzenie do klubów, pytanie losowych ludzi o godzinę... Nic nie pomaga. Dopiero jak poszedłem do psychiatry dostałem antydepresanty, które "trochę" mi pomogły, przynajmniej nie boję się powiedzieć "dzień dobry" do kasjerki w sklepie
@TOP___BK: Bo nie mam takiej możliwości. Próbowałem już wielokrotnie - pojawia się strach tak ogromny, że to jest nie do opisania. Raz w byłej pracy zemdlałem ze strachu (stresująca praca z wieloma obcymi ludźmi)
@spike200: Niczego konkretnego. Właśnie tym odznacza się zaburzenie psychiczne - gdybym wiedział, czego konkretnie się boję to poradziłbym sobie z tym. Strach pojawia się bez żadnego powodu...
@t0fu: Nie miałem nigdy takiej sytuacji - jednak nie przeraża mnie to aż tak - nie musiałbym "pogłębiać relacji" z żadną osób na widowni, byliby dla mnie "tylko tłumem". Jednak, gdy muszę kogoś poznać, i w dodatku sprawić dobre wrażenie - czuje niewyobrażalny wręcz strach
@kupmipralke: Pracowałem w szpitalu jako IT, linia wsparcia/administrator. Musiałem się zwolnić przez fobie. Omdlenie i strach tak potężny, że po powrocie do domu nie byłem w stanie wyjść nawet do sklepu. Poza tym każdy mówił mi, że "wyglądam na wystraszonego" i żebym "się rozluźnił" co jeszcze potęgowało moje myśli i strach. Zacząłem się leczyć właśnie po odejściu z pracy, bo tego już było za wiele
@kwasnydeszcz: Poznałem ją przez internet. Była nachalna, chciała za wszelką cenę się spotkać. Gdy nic nie mówiłem, mówiła, że lubię jak milczę. Kilka takich spotkań i otwarłem się, strach był mniejszy, czułem się bezpieczny, i że Dorotka akceptuje mnie z moim "brzemieniem". I wtedy postanowiłem, że "może jednak nadaję się do związków", w rezultacie zacząłem pomagać jej z problemami, co nas zbliżyło jeszcze bardziej. Niestety później się oddaliłem
@mk321: 1) Nie, przez internet jest mi znacznie łatwiej. Odczuwam stres gdy "ktoś mnie zaatakuje" i wtedy potrafię nie odpisywać przez kilka godzin, aż w końcu "przełamuje się" i odpisuje na "atak". 2) -
@Droper: Jako dziecko często zostawałem sam w domu. Rodzice pracowali na popołudnie - chodziłem do przedszkola jak oni spali, a wracałem, kiedy ich już nie było. Przychodziła do mnie chora babcia (miała tylko jedno płuco sprawne) i musiała chodzić z butlą z tlenem. Często jej też nie było przez stan zdrowotny, więc aż do końca podstawówki siedziałem w domu zwyczajnie sam. Potem w szkole nie potrafiłem się "zintegrować" z innymi,
@piwonadziendobry: Nie. Rodzice nie rozumieją mojej choroby, poza nimi nie mam żadnych znajomych. Ale już mi to nie przeszkadza - umiem sobie tak zorganizować czas, by o tym nie myśleć
@mistyfikopulacja: 1) Nie, bardzo mi ciężko. Unikam kontaktu wzrokowego 2) Nie jestem 3) Mało, zmuszam się do wychodzenia, co by nie wyrobić nawyku typu "boje sie to siedze w domu" 4) Tak, w pewnym sensie. Pojawił się inny kolega i "wskoczył" na moje miejsce. Potem po mnie nie dzwoniono, jak proponowałem spotkanie to mówili, że nigdzie nie idą - a potem widziałem ich nad zalewem na piwku, taki przykład 5) Używam. Mam siedmiu znajomych
@Kraniec: Tak, to sposób na walkę. Próbuje wszystkiego. Jednakże trochę popadłem w depresję, nie widziałem osoby będącej samemu na woodstocku, z nikim nie rozmawiałem - lipa. Ale przynajmniej dobrze bawiłem się na koncertach
@albert-penrose: Szczerze Ci powiem straciłem nadzieję. Tyle razy słyszałem, że wyzdrowieję... I za każdym razem rozczarowanie. Oswoiłem się z tą myślą i próbuje z tym żyć
@Major_Kogz: Próbowałem, a-----l mi nie pomaga, izoluje się jeszcze bardziej, a myśli fobika stają się silniejsze. Ale to dobrze, bo wielu fobików którzy lepiej czują się po alko często wpadają w alkoholizm
@SScherzo: Nie. Miałem próbę, jednak musiałbym mieć terapię psychodynamiczną - to trwa kilka lat, rzadko który psychiatra chce się na to zgodzić. Prywatnie jedna wizyta kosztuje stówkę, jako bezrobotny nie mam na to perspektyw. Jednak ciągle szukam, pytam i nie rezygnuję
@pfffff: Tak, jednak nie odczuwam jej tak bardzo jak fobii społecznej. Na depresję cierpiałem bardziej gdy doszło do mnie, że nie potrafię żyć w społeczeństwie z tym zaburzeniem. Teraz zaakceptowałem to - może to też przez leki - ale nie czuje się zdołowany życiem
@Rxx3: O kurde. Zawracam, albo wybieram inną drogę. Jeżeli nie mam jak zawrócić, bądź wybrać innej ścieżki - wtedy stoję w miejscu i udaję, że piszę smsa, albo że jestem czymś wybitnie zainteresowany
@kawaiimaid666: Nie wyolbrzymiam, dostałaś obraz jednej strony monety, ponieważ pytania są o moje "słabe strony". Gdy miałem przyjaciół postrzegali mnie jako człowieka o wysokim poczuciu humoru, towarzyskiego i ruchliwego, jednak cichego przy kimś. Z mojego otoczenia prawie nikt nie wie o fobii prócz rodziców, myślą, że jestem po prostu cichy.
@rozdajozadarmo: 1) Niestety, programowanie nie jest moim konikiem. Jestem administratorem systemów i sieci - w tym czuje się najswobodniej. Jednak jestem na fejsbuku w grupie "praca zdalna" i czasami wyślę gdzieś CV 2) Pisać nie mam problemu, chyba, że ktoś mnie "atakuje", wtedy zwlekam z odpowiedzią. Rozmowy audio/wideo nie wchodzą w gre, tego boje się już bardzo 3) Nie 4) Boje się rodziny. Dość swobodnie czuje się tylko przy dzieciach
@redo123: Tak, niestety. Rzadko kogokolwiek odwiedzam, rodzina myśli, że mam ich gdzieś. Mam nachalnego wujka który ciągle do mnie dzwoni (jak się zepsuje komputer) to przyjeżdżam mu naprawić. To jedyna osoba do której jestem w stanie przyjechać
@borikossss: 1) Nie mam kompleksów, lubię swój wygląd 2) Nie 3) Ojciec, matka i moja była dziewczyna. Często ostrzegam przed spotkaniem z kimś, że mam fobię i mogę być cichy 4) Nie mam z tym problemów 5) Sto koni wielkości kaczki, czym więcej tym lepiej :D
@Kypy: Mam takie wyobrażenie studiów że ludzie pomagają sobie, wysyłają jakieś notatki, często trzeba się o nie prosić, trzeba zagadać o coś do kogoś... W technikum radziłem sobie sam, nie wiem, czy to wypaliłoby na studiach
@mistyfikopulacja: 1) Nie widać mnie. Mam przysłonięte zasłony tak, żeby mnie zakrywało ( ͡°͜ʖ͡°) 2) Jestem jedynakiem 3) Kupuje jak najszybciej zdołam, co by nie chodzić po sklepach. Biorę coś białego lub czarnego (moje ulubione kolory) i idę do kasy. Nie mówię przy tym ani słowa. W sumie lubię kupować, bo gdy wychodzę ze sklepu czuję ulgę, którą lubię się napawać 4) Nie poznałem żadnego idioty, znałem tylko inteligentnych ludzi zdolnych
@pies_ogrodnika Nie, zawsze doceniam taką osobę i staram się spotkać. Raz czy dwa przełoże spotkanie, ale zazwyczaj mi się udaje, jak nie to biorę uspokajające i wychodzę z domu jak zaczną działać
@magentin Może coś w tym jest, ostatnio zauważyłem, że jestem największym pesymistą jakiego znam (znam tylko siebie i rodziców, ale tam zawsze coś xD) i pracuje nad tym. Wypisuje sobie w notatniku codziennie kilka pozytywnych myśli, które miałem za dnia. To pomaga
@InsaneMaiden Dokładnie tak, jak prawisz. Jak dziecku coś się nie podoba to mówi wprost. I zupełnie im nie przeszkadza, że mowie mało, ba, wydają się zadowolone, że słucham
@masakrator_lewakow Mam tam przyjaciółkę. Poza tym źle znoszę upały, wole jak jest chłodniej. No i mam nadzieje, że w Trójmieście ktoś będzie mnie chciał do pracy
@kuziu13 Idziesz do psychiatry, dostajesz leki i bierzesz według zaleceń. Jak Ci się zmniejsza lub zanika to leki rzucasz (pod okiem lekarza), nic skomplikowanego!
@Djkudlaty: Fobia społeczna to nie niesmiałość. Gdybym był tylko nieśmiały nie miałbym problemu z odebraniem telefonu, otwarciem komuś drzwi czy strachu przy kupowaniu wody mineralnej w Żabce. To jest zaburzenie, które leczy się lekami, i które istnieje realnie
@wtk_: Byłem już raz w takiej sytuacji, gdzieś nadmieniłem, że dostałem wpierd*l. Na sylwestrze byłem z byłym przyjacielem i zaatakowali nas pijani kibice. Nie uciekłem, po prostu dostałem wpiernicz. Może dlatego, że nie musiałem z nimi integrować? ( ͡°͜ʖ͡°)
@ee333: 1) Tak, gram w Duelyst. Gorąco polecam 2) Ćwiczę tylko, pompki, przysiady, dipy, podciągnięcia - simplefit 3) To skomplikowane. Jestem czymś w rodzaju buddysty, chciałbym pozbyć się ego i po prostu "być", wtedy może nie czułbym tego irracjonalnego strachu 4) Bardzo mało, ostatnio siedziałem tylko jak pisałem wpis o mojej byłej dziewczynie i naszych relacjach
@balatka: Nie. Jakbym szedł ulicą, i zza rogu wyskoczyłoby mi 200 mirków, wtedy miałbym lęki. Przez internet tego nie czuję, chyba, że ktoś chce ze mną rozmawiać przez Skype lub inny komunikator głosowy.
@ewwwel: Jakbym miał z kim to na pewno bym wychodził, dość już się nasiedziałem sam. Ale Ty nie jesteś czasami z Warszawy? Kawał drogi do Miasta Węgla.
@tl-dr: Właśnie wiem, że uzależnia... Na szczęście przeczytałem o tym szybko i nie biorę go już prawie w ogóle. Wolę propanolol. Uważasz, że inny lekarz lepiej mnie poprowadzi?
@Uchodzca_Z_Polski: Nie jestem psychiatrą, więc nie mogę Ci pomóc stwierdzić, czy masz fobię. Spróbuj wypełnić Test Liebowitza, wyniki są dość trafne. :)
@mia_mortadela: Wykryto u mnie fobie bodajże w 2014 roku, czyli dopiero dwa lata temu. Skłoniło mnie do tego zwolnienie się z pracy przez fobie, stwierdziłem, że dość, że nie przegram z lękiem. Poszedłem do psychiatry od razu, wiedziałem gdzie się skierować
@jan7796: @2kopytka: Uwielbiam pisać, więc byłaby to praca "dla mnie". Jednakże ciężko się dostać, albo po prostu widać, że czuje strach i mnie nie chcą, chociaż myślę, że to wina niewielkiego doświadczenia
@jan7796: Często tak mam, iż po prostu myślę, że nie mam nic zaoferowania i mało wnoszę do towarzystwa. Tym argumentem nie spotkałem się nigdy z kilkoma osobami, które chciały mnie "wkręcić" w jakąś grupę. Ale być może to objaw osobowości unikającej, i chce zaoszczędzić sobie strachu? Tego nie potrafię niestety ocenić. Znam ten utwór! ( ͡°͜ʖ͡°)
@jan7796 Staram się podchodzić do tego logicznie. Jednak ostatnio nie mam żadnych znajomych, przez co nie mam okazji dołączyć do grupy. Myślę, że nie jestem aż tak zdesperowany by zadawać się z osobami, które do mnie jakoś nie pasują, albo ja do nich
@jan7796 Czuje się dobrze ze samym sobą. Jednak wiesz, chciałoby się mieć kogoś do kogo można by było otworzyć usta czy się uśmiechnąć. Ale nie narzekam, grunt to czuć się dobrze w swojej skórze.
@jan7796 dobranoc i śpij spokojnie! Możliwe bo jako dziecko miałem chorobę mózgu, często traciłem przytomność. Gdybyś nie mógł zasnąć to pisz PW. Dziękuję za zajmującą konwersację. :)