Wszechobecne reklamy, butelki coca-coli na konferencjach prasowych, transfery za miliony i dyskusje o tym, czy piłkarz powinien kupować sobie zegarki o wartości niezłego mieszkania w centrum miasta. To dziś nieodłączna już część wielkiego futbolu.
Ale kiedy żyjesz w na wpół opuszczonym radioaktywnym mieście, nawet ta marketingowa otoczka wydaje ci się atrakcyjna.
Żeby poczuć ten powiew wielkiego świata, mieszkańcy miasteczka Min-Kusz w Kirgistanie na lokalnym stadionie namalowali sobie... reklamy. Jest Puma, jest Nike, jest Old
Żeby po wyjściu z pociągu móc pozostać na peronie tej stacji, całkiem niedawno trzeba było... dwukrotnie przejść granicę. Jeszcze wcześniej pasażerów witały tu czołgi i drut kolczasty. Krzewina Zgorzelecka to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na mapie polskiej kolei.
Na rządowym portalu opublikowane zostały tereny na których wprowadzono zakaz budowy budynków mieszkalnych. To ponad 6 tys. km2, a więc powierzchnia równa większości województwa opolskiego. Jeżeli przepisy się nie zmienią, wiele wsi będzie skazanych na powolne wymieranie.
Przecież to jest jakiś nonsens. Przyjrzałem się okolicy Jeziora Lednickiego i jako turbiny wiatrowe zaznaczone są... zabytkowe drewniane wiatraki sprzed 200 lat O.o
#poznan #mikrokoksy Poznaniacy, gdzie na silke, gdzie jest w miare ogarnieta spolecznosc, gdzie choc troche przestrzegaja zasad higieny? Chodzilem do fit expert na Mylnej i tam wlasciciel to sportowy i czysty swir, bylo super czysciutko, ale niestety z Mylnej zostalo juz tylko wspomnienie.
Najlepiej Jezyce / najblizsze okolice Jezyc.
Nie chodzi mi o taka mikroskopijna sterylnosc, ale zeby chociaz ludzie przestrzegali zasad, ze na laweczce to z recznikiem, stad zapewne
Kiedy 15 lat temu poseł Gosiewski „załatwił stację kolejową”, z Włoszczowy śmiał się cały kraj. Ja jednak - nie wchodząc w politykę - uważam, że budowa stacji Włoszczowa Północ to dobry pomysł. Dlaczego? I czego w tym wszystkim zabrakło?
@milo1000: dlaczego dziwi Cię, że w Sosnowcu z kolei korzysta 3x mniej pasażerów, niż w Skierniewicach? Sosnowiec to część dużej aglomeracji, w obrębie której pasażerowie przemieszczają się do pracy tramwajem/autobusem, a dużo rzadziej koleją. Tymczasem Skierniewice to typowa miejscowość "dojazdowa", skąd jeździ się codziennie do Warszawy i Łodzi, a duża liczba pociągów tylko do tego zachęca.
Do tego jak rozumiem obserwacje dotyczą nie miasta, a stacji. W Skierniewicach stacja jest
@Kotwworku: nie, nie twierdzę, że CPK powstało w wyniku nacisku regionu, tylko że to absurdalny, mijający się z celem, kosmicznie drogi pomysł, którego nie konsultuje się w normalnym trybie, tylko na górze "podjęto taką decyzję" i już.
Najlepszy weterynarz w Poznaniu? Taki, który naprawdę leczy z sercem, ma duże doświadczenie i nie ciągnie tylko hajsu? #poznan #koty #pytaniedoeksperta #kiciochpyta
Finał powieści jest spektakularny i pozostawia czytelnika z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. Czy należy je odczytywać jako zwiastun kontynuacji? Mam szczerą nadzieję, że tak. Świat przedstawiony w Outpoście jest zupełnie inny niż w Metrze, lecz tak samo intrygujący i nie mogę się doczekać, by móc znów się w nim zanurzyć i poznać dalsze, z pewnością niezbyt szczęśliwe, losy bohaterów i skazanej na zagładę Moskowii. Recenzja książki Outpost Dmitrya Glukhovsky’ego #
@Nerdheim: akurat finał jest opisany w oczywisty, nie pozostawiający żadnych domysłów sposób, i nie za bardzo wiem, co by tam miało jeszcze być intrygującego.
Kerstin Reuterborg wprawnymi ruchami maluje zawijasy na grzbiecie drewnianego konia.
- Ile takich figurek wykańcza pani każdego dnia? - pytam. - Zależy, takich średnich to z 60 - odpowiada nienaganną angielszczyzną, wskazując leżącą na stole figurkę. - Mniejszych pewnie ze sto. Chyba że trafią mi na stół jakieś naprawdę duże, to kilka. - A jak długo tu pani pracuje? - 40 lat.
Konie dala stały się niekwestionowanym symbolem Szwecji. Co stoi za tajemnicą ich sukcesu? Jak dziś wygląda ich produkcja? I jak żyje wioska, która od pokoleń zajmuje się heblowaniem konia?
Święto Narodowe Trzeciego Maja wykorzystałem, by trochę posprzątać łąki między os. Złotego Wieku a os. Bohaterów Września. W pół godziny zebrałem te oto dwa pełne worki plastikowych oraz szklanych butelek.
Ile z nich dałoby się odzyskać, gdyby na każdą nałożona byłaby kaucja, jak to jest w cywilizowanej Europie Zachodniej?
Zrobiło mi się bardzo miło, gdy biegająca kobieta powiedziała Dzięki, że Pan to robi. A gdy wyrzucałem śmieci do kolorowych pojemników, podeszła
Bezkresne prerie Minnesoty? Pustkowia Montany? A może to jedno z górniczych miast-duchów gdzieś na południu Arizony?
Nie - to Polska. Nadnoteckie łąki na skraju Puszczy Drawskiej. Właśnie w tym miejscu swoje miasteczko westernowe wybudował Janusz Merski, przedsiębiorca, założyciel warszawskiej wyższej szkoły AlmaMer (której nazwa, co znamienne dla tego typu przypadków, powstała z połączenia łacińskiego wyrażenia Alma Mater i... nazwiska właściciela).
Czego nie było w westernowym miasteczku! Konie, kowboje, szeryf, saloon, muzyka country. No i
Według większości map, nie ma w tym miejscu żadnej granicy. Dlaczego więc podróż między dwoma sąsiednimi miastami kosztuje równowartość średniej pensji?
Na dno prawie dwustumetrowej wieży Ponte City nie dociera już zbyt wiele promieni słonecznych. Kilkanaście lat temu nie docierały żadne, bo betonową studnię wypełniała warstwa czternastu pięter... śmieci. Mieszkańcom najwyższego slumsu świata nie chciało się schodzić na dół, żeby wyrzucić śmieci (cóż, wyobraź sobie, że do śmietnika masz 40 pięter w dół, a winda nie działa), więc wszystkie odpadki zrzucali na dół, przez wewnętrzne okna.
@dutch-roll: co Ty mówisz? No czasem wracam do starszych zdjęć (to jest z 2016). Ale przejrzałem trochę swojej aktywności na mirko, wyszukałem też "Ponte City" w wyszukiwarce i nie znalazłem. Jeśli to już było, to sorry. Ale może widziałeś na moim fanpage'u albo gdzieś indziej?
@DawidAnon: z opowieści miejscowych, tak mam w notatkach z wycieczki z przewodnikiem. Ale jak wpiszesz w guglach "ponte city 14 floors garbage" to też znajdziesz mnóstwo źródeł. Nie mam 100% pewności, czy było to 14, 13, 14 i pół, czy może osiem pięter - takie miejskie legendy mają to do siebie, że nie zawsze są dokładnie sprawdzalne. W każdym razie pewne jest, że śmieci były, i że było ich dużo
Szpitale tymczasowe/polowe powróciły do naszej świadomości stosunkowo niedawno. Jednak jeszcze kilkadziesiąt lat temu, zwłaszcza w owładniętych psychozą ciągłego zagrożenia krajach bloku wschodniego, w gotowości utrzymywane były chociażby pociągi szpitalne.
Jeden z takich składów stoi na bocznicy w cichym niemieckim miasteczku. Zapraszam na spacer po jego wnętrzu - pokazuję z czego dokładnie składa się dawny pociąg szpitalny.
@ff_91: Podobny wagon, mniej wypasiony, ale równie unikatowy, jest w parowozowni w Jarocinie, można umówić się na zwiedzanie i miły pan oprowadza, polecam ʕ•ᴥ•ʔ
Poszukiwany ciekawy punkt w okolicach Poznania (do 30-35 km). Nie lubię robić pętli bez celu, a wydaje mi się, że wszystko dookoła komina już zjechałem. (╯︵╰,) W weekend zazwyczaj wybieram się gdzieś dalej albo wsiadam w pociąg, ale w tygodniu brakuje mi pomysłów na ciekawe 50-70 km po robocie. Szosa, lasy, łotewer, byle ciekawie. #rower #poznan #rowery #turystyka
@peanut_whu: wystawka świętych figur z papieżem pośrodku w Gaju Wielkim przy drodze 92. Stara linia kolejowa do Osowej Góry pod Mosiną. Wieża widokowa w Szreniawie.
Ale kiedy żyjesz w na wpół opuszczonym radioaktywnym mieście, nawet ta marketingowa otoczka wydaje ci się atrakcyjna.
Żeby poczuć ten powiew wielkiego świata, mieszkańcy miasteczka Min-Kusz w Kirgistanie na lokalnym stadionie namalowali sobie... reklamy. Jest Puma, jest Nike, jest Old
źródło: comment_1624448675cCHJhiUKaZuBOL4ZdNS4qM.jpg
Pobierz