Kurde, ale mam depre ze jakois tak fatalnie mi sie to życie potoczyło. W duzej mierze przez jakby brak odwagi, niesmialosc i opory psychiczne np. majac okazje sie spotkac z kims na randke to odkladalem az przepadaly okazje. Do tego jakby takie poczucie braku sprawczosci ze nic nie moge zrobić. Mozliwe ze te wszystkie problemy wizely sie z tego ze moj ojciec byl (i wlasiciwe nadal jest) takim jakby dyktaktorem, nigdy mnie
essos
























