Zauważyłem nowy trend. Teraz fliperzy zamiast kupować mieszkania na kredo na X % (bo już się nie opłaca przy racie w której 100% to odsetki i jak widać spore ryzyko) reklamują się jako "Kreatorów okazji dla inwestorów pasywnych".
To są tacy gołodupcy, że ja Cię nie mogę. Nabili ceny do rozmiarów, że już ich samych na nie nie stać to teraz będą sprzedawali marzenia o łatwym zarobku.
@emeig: Tu raczej chodzi o coś innego - zobacz, jak wyglądają te ich "umowy". 100% pasywny inwestor oznacza, że bierze na siebie 100% ryzyka. On w razie czego traci gotówkę (a może i więcej, bo niektórzy potrafili na to kredyty brać), a "kreator" co najwyżej czas, o ile go trochę poświęci.
Czytam artykuł z 2014 roku nt. bogactwa Amerykanów i tam ciekawe spostrzeżenie:
W latach 2010-2013 realne dochody amerykańskich rodzin wzrosły o 4 proc. – gospodarka USA wychodzi z kryzysu, spada bezrobocie i ludziom żyje się lepiej. Ale nie wszystkim, bo jak wynika z badania Fed, podział owoców wzrostu jest bardzo nierówny. Wyraźnie rosną dochody 3 proc. najbardziej majętnych rodzin w USA, u kolejnych 7 proc. praktycznie stoją w miejscu, a reszta odczuła
@emeig: Toć w Polsce będzie praktycznie tak samo. Zaradni mają obligi indeksowane inflacją. Ci co mają akcje w długim terminie na tym zyskają, bo jak giełda odbije to zrobi razy dwa od momentu gdzie jest teraz. Za to nabywca kurnika deweloperskiego może liczyć co najwyżej na stagnację ceny, a najpewniej na spadki i na koniec odkryje, że ma w sumie już 10 letnie mieszkanie do remontu.
Stawki WIBOR dalej rosną. Oznacza to, że osoby, których rata będzie aktualizowana w najbliższych dniach, mogą zobaczyć wzrosty miesięcznych opłat. Od WIBOR-u zależy wysokość oprocentowania kredytu, a tym samym wysokość płaconych rat.
@Facola: tylko, że kredyciarze podpisali umowę zgodzili się... i teraz nie dziwcie się, że część społeczeństwa chce niższych cen, by nie musieć lecieć do bankiera, który strzyże na wale.
@Facola: nie prawda. akurat wibor dobrze broni wartość PLN w przeciwieństwie do RPP. stopy już powinny być powyżej inflacji bazowej, a nie są. i nie wiem na co oni czekają.
@misiopysio: uzdrowienie gospodarki. widocznie nie było ich stać, no to sorry - tak działa gospodarka wolno rynkowa. uczestnicy rynku mają to na co ich stać.
Nie ma to jak dawać wirtualny rabat od wirtualnej ceny :) Mieszkania w tej okolicy z ceną 9k / m2 i 3x tańszym kredytem nie schodziły tak łatwo 2 lata temu, więc ciekawe czy jeszcze są frajerzy płacący tyle pieniędzy za mieszkanie w polszy pośrodku biurowców w betonozie.
Najlepsi to są sprzedawcy u deweloperów. Pierwsze pytanie: - a Pan kupuje na inwestycje? „Tak, oczywiście. Bo nie mam gdzie mieszkać i będę inwestował” - mamy tu doradcę kredytowego - zapraszamy do poznania oferty. „Tak, oczywiście - napewno będzie dla was pomocne wiedząc ile zarabiam i dostanę świetną ofertę, by wziąć kredyt po kule.” - za wizytę na dniu otwartym otrzyma Pan rabat 5 tys. zł. Tak, oczywiście - na auto rabat z miejsca kilkukrotnie
@emeig: daj im jeszcze 3mc i wszyscy zejdą na ziemie. Pisałem już o tym kilka razy, budowlanka jeszcze lata w chmurach ale co im się dziwić skoro od 2016 była hossa. 6 lat rok w rok ceny szły tylko w góre i nawet mega gównianie inwestycje miały dobrą stopę zwrotu (wystarczyło tylko poczekać). W pół roku nie przekręcisz ich przekonań.
GUS informuje, że na koniec marca 2021 r. w kraju było 1,8 mln niezamieszkałych lokali (11,7 proc.), z czego 207 tys. tylko w Warszawie (20 proc. wszystkich mieszkań). Pustostany znajdowały się również w mniejszych miejscowościach.
Tak źle na rynku nieruchomości nie było od dawna. Coraz więcej jest ofert sprzedaży mieszkań i domów, na które nie ma chętnych. - To już załamanie rynku - mówią nam pośrednicy nieruchomości. Dodają, że niepokojąco rośnie liczba osób, które kupiły mieszkanie lub dom na kredyt, a teraz...
@emeig: Po rabacie ponad 12k za metr na Białołęce. Parę godzin temu jakiś odklejeniec mi wmawiał, że na pewno żałuję zakupu przed wojną, bo to był szczyt bańki, a Mirek, który kupił na Woli po 10k z metra półtora roku temu, przegrał życie, bo trzeba było czekać dalej.
Narodowy Bank Węgier (MNB) podniósł stopę referencyjną o kolejne 125 pb., do najwyższego od lutego 2000 r. poziomu 13 proc. Skala podwyżki (125 pb.) była wyższa niż przed miesiącem i niż oczekiwali analitycy (100 pb.).
Wchodzę sobie na Instagrama Dom Development, a tam w obserwowanych na 19 profili m. in. Miasto Stołeczne Warszawa ;D ci deweloperzy giełdowi to chyba taki januszex do kwadratu. To poprostu wygląda mega słabo PRowo.
Też byłem w biurze i pracownicy już chyba wiedzą, że nie będzie za kolorowo. Widać przemęczeni, niby zainteresowanie inwestycją szmery bajery, a nic nie schodzi z oferty. A oferują rabat 5 tys. zł jako, że pofatygował się klient na
@eehhh: nie, wcześniej u dewelopera na inwestycji. Obserwujcie rynek i mówcie co zauważacie etc, może być niedługo ciekawie ;) jak ludzie przestaną przytakiwać na ten niewolniczy system to on się rozpie*** z braku paliwa, które je napędza.
@emeig: sam bylem tez pare tygodni temu w jednym z biur sprzedazy u DD i od reki tego samego dnia sie umowilem po poludniu u przedstawiciela i doradcy, wiec chyba tlumow nie ma ( ͡°͜ʖ͡°)Ale tez jacys chetni sa - obserwuje sobie niektore mieszkania i powoli znikaja - moze daja lepsze rabaty, bo mi dawali 5% na mieszkania w nowych etapach i 10% w
O proszę, na Białołęce już się zaczyna - lokalizacja bardzo słaba, ale cena wywoławcza 7 tys. za metr zamiast 10k. @Kiedysbedeczerwonka, guma w gaciach jeszcze się trzyma?
@emeig: Z czego ty się cieszysz? xD Przecież całość wykupi większy deweloper, skończy budowę i sprzeda po 9k/m2, czy po ile tam na zadupiach ceny chodzą. Mocarny spadek cen przy zakupie "dziesięciopaka" xD
Bez kaucji, bez prowizji, akceptujemy zwierzęta, zero castingów, bezpłatna pomoc prawna, wycieczka na Majorkę GRATIS, tylko wynajmij mnie i moją złotą perełkę inwestycyjną, bo mini ratka ciśnie! ;D
@Kiedysbedeczerwonka: tu chodzi o zachowania ludzi. każdy wie, że sytuacja ekonomiczna jest coraz gorsza.
możesz swoje trzymać, ale ludzie będą sprzedawać, bo strach przed stratą jest ogromny. a teraz rysuje się widmo olbrzymiej straty. Jak masz mieszkanie 50m2, które teraz ludzie wystawiają za po 14 tys. za m2, a zaraz może być warte max 10k za metr to jesteś mentalnie biedniejszy o 200 tys. zł na czysto.
Kiedy się zaczną prawdziwe spadki cen nieruchomości? :) Jak znikną te szmaty z billboardów z promocją patodeweloperki i rynku pierwotnego. Teraz jest naganianie ostatnich leszczy. Nikt po 7-letniej hossie nie dwa wam obniżek kwartał do kwartału 30%, chociaż byłoby wskazane dla zachowania płynności i powiedzmy, że takie są mniej więcej możliwości finansowe narodu. Przynajmniej rok trzeba poczekać - dopiąć umowy, które już zostały podpisane etc. oddać lokale, przenieść własność. |To tak ze
@emeig: "teraz jest naganianie ostatnich leszczy" śmieszne, bo czytałem tutaj regularnie te same słowa rok, dwa i trzy lata temu. wcześniej pewnie też krążyło tutaj takie p---------e rodem z komentarzy na bankier.pl ale nie lurkowałem jeszcze ( ͡°͜ʖ͡°)
@emeig: haha to nie takie proste niestety ( ͡°͜ʖ͡°) a co do reszty p---------a to aż piosenka kazika się przypomina "gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, gdyby się nie przewrócił, byłaby rzecz wielka". chyba wiesz o co mi chodzi
iPhone 14 w USA kosztuje tyle samo co rok wcześniej?? a w Polsce zmiana z 4k na 5k... sajo nara, trzeba dalej drukować, iPhone w kredycie proszę bardzo. niedługo nic nie kupimy bez kredytu. ludzie obudźcie się, bo będziemy niewolnikami banków i NBP.
Uuu. Powoli zaczyna się, małe nerwowe ruchy już są. Za pół roku, za rok będzie grubo. A stopy jeszcze napewno w górę przy tej inflacji i wakacjach kredytowych - sam Glapa mówił o tym, że wprowadzając taką ustawę z miejsca to będzie extra 2pp. w górę. Który fliper przetrzyma 4 lata gorącego kartofla na kredycie z bańki 2020 - 2022 na zmiennej? ;P Co teraz odbiorą kupione w 2020 to nawet nie
To są tacy gołodupcy, że ja Cię nie mogę. Nabili ceny do rozmiarów, że już ich samych na nie nie stać to teraz będą sprzedawali marzenia o łatwym zarobku.
Bez źródła, by nie reklamować.
źródło: comment_1668070397tutJqrFme6oRpz43bXbefn.jpg
Pobierz@emeig: Tu raczej chodzi o coś innego - zobacz, jak wyglądają te ich "umowy". 100% pasywny inwestor oznacza, że bierze na siebie 100% ryzyka. On w razie czego traci gotówkę (a może i więcej, bo niektórzy potrafili na to kredyty brać), a "kreator" co najwyżej czas, o ile go trochę poświęci.