Ostatnie 2 tygodnie. Zszedłem trochę z objętości, by odpocząć przed sprawdzianem na połówce w Wiązownej. Po drodze był też weekend aktywnego wypoczynku(średnio 30km spacerowania dziennie).
Jak się okazuje był to dobry krok, udało się złamać mocno ponad plan 1:20 i zbliżyć do 1:18. Przy okazji poprawiłem życiówkę na 10km(~36:50). Oj to był bajeczny










Dzisiaj tak trochę słabo – chyba jednak tym razem za mało snu… Niby obudziłem się o 4:30, ale szło mi jakoś wyjątkowo opornie. Szybko sprawdziłem warunki i tu zaskoczenie – smog, tak jak się spodziewałem, na tyle wysoki że trzeba założyć maskę – za to temperatura… + 1°C! Ha! Krótkie ciuchy! Tuż po piątej wyruszyłem – szło dość słabo, nie wiem czy z powodu niedospania czy
źródło: comment_YFSpojwNDS3k8SQTmzg0fxwIcxCi6De4.jpg
Pobierz