@adhsklusljhagxnki: jakiegoś lekarza POZ masz pewnie wpisanego, tylko pewnie nawet nie wiesz gdzie ;) Można to sprawdzić w Internetowym Koncie Pacjenta w zakładce "Moje Konto". Ale nie sugeruj się tym - można się przerejestrować bez problemu, bezpłatnie można go zmienić dwa razy w roku. Wybierasz przychodnię, która ma umowę z NFZ. Idziesz do pani z okienka, mówisz, że jesteś tutaj pierwszy raz i chciałbyś się umówić do lekarza na NFZ.
@zielonykszak: Nie wiem, czy się leczysz, ale możesz omówić kwestię dodatkowych leków na bardziej stresujące wydarzenia, albo w ogóle czasowe zwiększenie dawki. Jakbyś przebrnął przez pierwsze tygodnie i oswoił się z sytuacją, to jest duża szansa, że nie wyzwalałoby to już takiego lęku.
@Robotnik_Czterobrygadowy: nie wiem jak wygląda Twoja praca, ale miej litość i nie przychodź brudny i spocony. Jeżeli musisz po pracy, to weź mydło albo kup sobie nawet w drogerii chusteczki nawilżane i się tym przetrzyj w łazience przed wyjściem. Jeżeli przepocisz ciuchy to też weź T-shirt na zmianę. Fryzjerka nie powie Ci, że śmierdzisz (chyba, że serio nie dbasz o higienę i po prostu nie będzie Cię chciała obsłużyć z
@PrzegrywWegetacjaTakaSytuacja: Chwila. Czyli dziewczyna pamiętała, postarała się, poświęciła czas i samodzielnie zrobiła ciasto, żeby wam było miło z okazji dnia chłopaka, a wy nie uznaliście za stosowne chociaż w 15 chłopa zrzucić się po kilkadziesiąt groszy na symboliczną różę? Classy.
@PrzegrywWegetacjaTakaSytuacja: no ciasto wydaje mi się bardzo dobrym prezentem, jeżeli nie ma się kasy. Pokazuje, że ktoś się postarał. Poszedł po składniki, kupił, poświęcił czas na przygotowanie, przytachał do szkoły. Jestem w takim razie ciekawa, co masz na myśli pod "inaczej załatwić"? Co byłoby lepszym prezentem Twoim zdaniem?
Argument o h3h3 równouprawnieniu możesz sobie darować, bo nie jestem feminazistką. Ale jestem człowiekiem i tak po prostu, bez podziału na płeć,
@PrzegrywWegetacjaTakaSytuacja: Tak jak myślałam, lepszego pomysłu na prezent jednej osoby (bez własnych pieniędzy) dla piętnastu innych nie masz.
Okej, przykład z dniem dziecka nietrafiony. Czułam, że nawiązaniem do ojca mogę otworzyć temat Twojego dzieciństwa, a nie o tym tutaj przecież rozmawiamy. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak można tyle jadu wylać na dziewczynę, która po prostu chciała wam sprawić radość. Nie pojmuję też, jak można chwalić się zachowaniem bez klasy,
@mienskoduszone: workaway to strona, gdzie można szukać hostów, ale dałam ten przykład, bo z tego akurat korzystałam. Ale są też inne podobne projekty, np. Work&Travel do USA, czy WWOOF. Kiedyś na workaway deal był taki, że pracujesz max. 5h przez 5 dni w tygodniu, a dostajesz za to wyżywienie i miejsce do spania. Teraz widzę, że się pozmieniało i nawet hajsik można dostać.
@Scarface83: na francuskiej wsi przez dwa tygodnie: ogarnianie pensjonatu (sprzątanie, prasowanie, itp.) - hości bardzo mili i jak miałam wolne to mnie podrzucali do większych miasteczek, żebym zobaczyła coś więcej niż pola i krowy :D
@Szumrzeczny nie wiem, czy to wrzut w moją stronę, czy z innego powodu?
@litowo-polimerowy: To tak, to się zgadzam, że emigracja jest wyzwaniem pod tym względem. Pisałam o tym bardziej w ramach jakby ktoś i tak planował wypad by się dorobić - zawsze to trochę łatwiej i jest czas by się rozejrzeć już na miejscu. No a workaway to w ogóle można i na parę dni się dogadać jak się komuś opłaca - taka mała przygoda bez ogromnych kosztów.
Ogarnęło mnie dziś po powrocie do domu. Przeszłam ogródek sąsiada, który zawsze krzyczy "dzień dobry". Dzień dobry, dzień dobry, jak dorosły ludzi mam się uśmiechać i odpowiedzieć "dzień dobry", bo inaczej jest źle. Przecież nic się nie dzieje jak przejdę z zamkniętymi ustami. A, ale byłam niegrzeczna i sobie to uświadomiłam.
No to pomyślałam "będę niegrzeczna". Lubie to jak życie staje się prostsze. Powiedziałam naszym sąsiadom głośno ile mnie
Mieszkaniec mazowieckiego Szpondowa najpierw zorganizował internetową zbiórkę na pomoc choremu synowi, po jego śmierci - na postawienie nagrobka. Przynajmniej w jednym przypadku datki nie trafiły na wskazany cel. Jak sam przyznaje, teraz żyje z tych środków i pieniędzy zwracać nie zamierza.
@kalafi0r: Jezu, stary, wyjdź do ludzi, przejdź się w sezonie choćby na schodki nad Wisłą w Warszawie i skończ z odklejką. Zdarzało mi się pójść na winko do parku z przyjaciółką czy znajomymi, no ale nie jest to najbardziej relaksujące przeżycie, gdy kątem oka skanujesz teren czy może właśnie pan policjant z szerokim uśmiechem i bloczkiem mandatowym się nie zbliża.
A poniżej wyniki ankiety wśród 3000 pracowników z pilotażowego programu w UK po 6 miesięcach pracy 4dni/tydz. O eksperymencie informuję szerzej w tym znalezisku
@Tojuztrzeciekonto: ale w samym pomyśle chodzi przede wszystkim o zapobieganie wypaleniu i całej reszty związanych z tym problemów zdrowotnych. Tutaj też ma być szansa na zmniejszenie bezrobocia. Nie chodzi o ściskanie na siłę pięciu dni w cztery, nawet jeżeli w wielu zawodach lepszy wypoczynek = większa produktywność w tygodniu.
Mirki Miałem rozmowę o pracę i czuję że mi dobrze poszło. Mam jednak mieszane uczucia co do stawki jaką zawołałem i że mogłem zawołać więcej. Jak to przerobić i sobie dołożyć? Słabo to będzie wyglądało jak mi powiedzą że "chcemy pana" a ja wylecę że OK, ale zastanowiłem się i uważam że chcę więcej?
Pomóżcie bo jest kasa do wyciągnięcia a ja wbrew sobie jakoś tak kiepsko zagrałem.
@swecy_mje_plendzo: a możesz sobie pozwolić, że zrezygnują z Ciebie? Zawsze możesz zagrać zmyśloną kartą kontroferty, że inna firma zaproponowała Ci więcej.
@swecy_mje_plendzo: no to moim zdaniem średnio to będzie wyglądało. To trochę tak jakbyś brał udział w rekrutacji na robotę 10k i jak już przeszedłeś wszystkie etapy, to oni by nagle powiedzieli, że mogą dać tylko 9k. Nieeleganckie bardzo. Nie wiem jak tam struktura u Ciebie w firmie, bo jeżeli gadasz tylko z HRami i zobaczycie się następny raz nigdy, to bym próbowała renegocjować właśnie jak girro13 napisał. Jeżeli jednak zależy
@przegryw162cm: dzięki! A co do samego opisu, to nie przypisywałabym mu jakiejś większej wagi. Wiadomo, że jest łatwiej, gdy tylko jedna strona ma dzieci za równo z punktu widzenia praktycznego (urlopy, opieka naprzemienna, święta, itp.) jak i emocjonalnego dla wspomnianych dzieci (np. okazywanie uczuć dzieciom partnera, a zazdrość własnych). Gdyby facet sobie coś takiego ustawił też by mnie to nie dziwiło.
@przegryw162cm: Z punktu widzenia podobnych doświadczeń życiowych i szeroko pojętej podobnej codzienności pewnie tak. Ale też mogę się postawić w pozycji dziesięciolatki, do której nagle wprowadza się nowy tatuś z sześcio- i czterolatkiem (co tydzień czy na stałe): obce dzieciaki drące ryja, które mama każe "kochać", bo jesteśmy rodziną. To nie jest takie zero-jedynkowe i trzeba brać pod uwagę dzieci, które nie mają tutaj na cokolwiek wpływu. O wiele łatwiej
@zgubiles_sie_jelonku: Ok. 15% wszystkich ciąż ulega poronieniu, co piąta ciąża jest zagrożona. Coraz więcej par, mimo najlepszych chęci, przez długie miesiące nie może doczekać się dwóch kresek na teście. Praca w ciężkich warunkach w ciąży nie jest flexem - jest głupotą. Jeżeli kobieta pracująca ze stałym dochodem chce świadomie założyć rodzinę, to serio taka małostkowość jest po prostu nie na miejscu. I tak za kobietę płaci w ogromnej większości ZUS.
Wybierasz przychodnię, która ma umowę z NFZ. Idziesz do pani z okienka, mówisz, że jesteś tutaj pierwszy raz i chciałbyś się umówić do lekarza na NFZ.