Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim:
Powiedz mu wprost, że twoja choroba wiąże się z pewnymi ograniczeniami i że potrzebujesz przede wszystkim wsparcia oraz zrozumienia. Jeżeli cię nazywa leniem albo głupią, to nie wiem czy powinnaś z nim być. Ja bym się nigdy tak nie odezwał do mojej kobiety.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: miłość jest ślepa, no ale jak nie chcesz zostawić to musisz zaakceptować że tak będzie, a z czasem będzie gorzej, on się nie zmieni, a jak w złych chwilach nie masz wsparcia to słabo, nie zależy mu chyba za bardzo, jakbyście np zostali rodzicami to tez ciężki okres i wtedy też będzie podobnie pewnie. Nie jesteś od niego zależna finansowo więc masz łatwiej. Twoje życie i decyzja no ale
  • Odpowiedz
Dlaczego go nie zostawię? Typowe babskie "ja go kocham" i fakt, że przedtem było dobrze.


@mirko_anonim: lepiej nie będzie, tylko gorzej, jak już doszło do takiego etapu. Kwestia tego czy chcesz tak żyć, bo nawet jeśli przestanie do ciebie tak mówić (a nie powinien w ogóle zaczynać takich epitetów), to i tak o tym nie zapomnisz i będzie do ciebie wracało.
  • Odpowiedz
Czuję się jak zepsuta zabawka, którą wyrzuca się do kosza. Byłam "idealna", to było w porządku. Teraz wystarczy, że coś nie pasuje i zaczyna się gnojenie mnie.


@mirko_anonim: twoja wylacznie sprawa i twoj wybor, ze nazywasz taka osobe "partnerem".
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ciężka sprawa, przedstawiłaś to w taki sposób jakby faktycznie on był tyranem a Ty jesteś nie dość że chora to jeszcze przywiązana do niego

jak jest naprawdę to wiesz tylko Ty i on, ja już znałem takie laski wiecznie "w depresji" na "terapiach" - a problemem no niestety było ich lenistwo i nieporadność życiowa + złe decyzje

tak więc rób wszystko żeby się z marazmu wyrwać i ewentualnie zmienić
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Przecież on Cię nie kocha. Jeżeli kogoś kochasz to chcesz jego dobra i nie chcesz patrzeć jak cierpi. Nie dokładasz mu, nie kopiesz, wspierasz i pomagasz stanąć na nogi. To jest serio tak proste.

Jedyna osoba, która będzie zadawać ból w takiej sytuacji, to ktoś z ładnym repertuarem swoich nieprzepracowanych problemów emocjonalnych. Zastanów się ile razy wcześniej miałaś poczucie, że na jego miłość musiałaś zasłużyć. Ile razy czułaś, że
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: koorwa, powód depresji się skończył to depresja też się powinna skończyć, a ty jeszcze narzucasz partnerowi pretensje które kiedyś ci nie przeszkadzały a po akcji z mobbingiem już tak, pomyśl jak on się musi czuć z tobą. Pomysl jak twoja depresja musiała wpłynąć negatywnie na jego psychikę, że sam może zaczynać przez ciebie odczuwać jej objawy, i mieć zwyczajnie dosyć. Nie wiesz czy może w przyszłości nie miał z
  • Odpowiedz
@Aurielle: ja bym chłopa nie oceniał, zdążyło mi się żyć z leniwą babą i nie ma nic gorszego. Szerszego kontekstu nie poznamy a takie awantury za "pierdoły" to już często forma bezsilności drugiej strony, jeżeli Ci zależy na porządku w chacie i sumiennie wykonujesz swoje obowiązki a druga strona nie to doprowadza to do nerwicy. Jeżeli ktoś jest zadowolony z faktu diagnozy depresji to może również cieszyć się, że dostał
  • Odpowiedz