Hejka Mireczki i Mirabelki! Zainspirowana #wezsielecz chciałabym opisać jak wygląda życie osoby chorej na zaburzenia odżywiania i depresje.
Czyli moje życie i jak bardzo choroba mi je zniszczyła. Chcę to potraktować jako formę terapii, a także pokazać wam jak taka osoba się zachowuje abyście byli w stanie sprawdzić czy ktoś z waszych bliskich nie choruje na ED.















Nie pozdrawiam, idź z tymi swoimi "tradycjami" i "wartościami" (co to w ogóle znaczy w kontekście tego wysranego tekstu?) gdzieś daleko od normalnych ludzi.
Co to za jakaś projekcja? Ja nie wyróżniam specjalnie nikogo. Jesteś ograniczony to cię nie lubię. Chcesz mi mówić, że twój pomysł na życie to jedyny słuszny - nie lubię. Proste zasady, zero podziałów.