Mały słonik w praskim zoo spędza cały dzień bawiąc się na wybiegu. Po całym dniu ciężkiej "pracy" czasami śpi tak mocno że jego mama nie może go obudzić - na szczęście opiekunowie zawsze są na miejscu.
Kiedyś widziałam film jak słoniątko trąca trąbą i chodzi po matce zabitej przez kłusowników. Potworny widok dziecka, które cierpi. Do tej pory chce mi się płakać jak sobie to przypomnę...
@lukaschels: miałam wycięte migdały 01.04. Zabieg trwał dwa razy dłużej, wszystko zaczęło krwawić i się rozlatywać. Tydzień bez picia i jedzenia - taki straszny ból (nie wiem, czy to wina komplikacji czy mojej zerowej odporności na ból). Czułam, że miałam rozcięte gardło od ucha do szyi po obu stronach... Odwodnienie w trzeciej dobie, całe dnie na kroplówkach. Ogólnie 2/10 po punkcie za dwie dawki narkotycznych leków w dniu operacji. Mam
Mirasy, mam takie #pytanie na luzie. Ostatnio przedłużali mi umowę w #pracbaza no i podpisałam, ale kadrowa nie chciała mi wydać mojego egzemplarza ponieważ pole z datą końcową umowy było puste, po moim pytaniu dlaczego, odpowiedziała, że muszę porozmawiać z przełożoną, żeby ten termin podała. Już w drodze z kadr plułam sobie w brodę, że w ogóle zostawiłam tam w sumie podpisaną umowę in blanco trochę zaczęłam się
Nietrudno zauważyć, że tytuły książek są drukowane w dwóch różnych kierunkach - raz idą z góry na dół, a kiedy indziej z dołu do góry. Dlaczego tak się dzieje i który kierunek jest prawidłowy?
Trójka turystów z Zamościa wybrała się w miniona niedzielę (5 marca) do Zwierzyńca. W okolicach ostoi koników polskich na Floriance zauważyli, że zbliża się do nich lis. Nic a nic się nie bał, podchodził coraz bliżej. Pierwsza myśl: - Może wściekły, uciekajmy!
@kzrr: o rany... troll czy mam tłumaczyć, że jak dla mnie możesz narażać swoje życie ile wlezie ale nie wolno narażać życia istot za które jesteś odpowiedzialny, a w tym przypadku jeszcze trzymasz na smyczy?
@whiterose: o rany nawet nie wiesz jaka mam nauczkę, żeby robić co uważam a nie pytać wykopków, którzy za zdjęcie faceta z psem na lodzie piszą, że żadne chłop mnie nie chce. @support skąd ty żeś się chopie wziął...
@sheeple: ale czytamy ze zrozumieniem :) nie wprowadziłam służb w błąd - powiedziałam o sytuacji, która mnie zaniepokoiła. Jeśli uznali ją za niewymagającą ich interwencji to jej po prostu nie wykonali. TADAM.
@Grzabek: no niestety nie jesteś w stanie pojąć tego co napisałam. Oczywiście, że ratowałabym człowieka ale jeśli ktoś sam naraża siebie a jest jednak myślącym człowiekiem to nie mam zamiaru go ostrzegać przed czymś na co łatwo wpaść.
Mogłoby się wydawać, że afera wokół karmienia piersią w publicznym miejscu pasuje bardziej na któryś z portali plotkarskich niż do poważnego działu opinii. Ja początkowo także tak sądziłem, ale zmieniłem zdanie, gdy w tej sprawie był uprzejmy wypowiedzieć się nawet minister zdrowia.
@nvmm: o rany w sedno... im dłużej żyję, tym bardziej zauważam, że ludzie nie widzą nic pomiędzy skrajnościami. W praktycznie każdej sytuacji. Tutaj to samo, z jednej strony nadopiekuncze matki karmiące swoje dzieci piersią w miejscach publicznych zupełnie bez żadnej krępacji, a z drugiej święte oburzenie bo to cycek albo dziecko zwymiotuje.
Każdy zapatrzony tylko w swoje racje, zero chociaż próby zrozumienia drugiej strony i pójścia na kompromis choćby dla
@Pawlu10 milutko, czytalam troche tego ama, przy stwierdzeniu ze pan masa ma czyste lustro splunelam. Ale dobrze wiedziec ze tacy ludzie nigdy nie beda skruszeni... no i oczywiscie stop making stupid people famous.
@biniaczyna: To jest reakcja na skrajny język drugiej strony. Strona prolife mówi o potrzebie spokojnego dialogu, ale niestety tylko na własnych warunkach. Prowadzą go narzucając siłą swoje poglądy i moralność. Nie da się prowadzić zrównoważonej rozmowy z kimś kto aborcję nazywa morderstwem. Oni sami radykalizują ludzi i uniemożliwiają sensowny dialog.
Jeśli skończyłeś: 8 lat i nie potrafisz zmyć po sobie naczyń, 9 lat i nie umiesz dobrze odkurzyć, 12 lat i nie wiesz jak wstawić pranie, 18 lat i nie potrafisz ugotować sobie obiadu - jesteś niepełnosprawny.
Znacie może jakieś naprawdę dobre środki, zioła na koncentracje i poprawę witalności, chodzi o to że często po paru godzinach w pracy jestem ospały, mam wysoki łamliwy głos i zaczynam bardzo cicho mówić oraz mam problemy z pamięcią, próbowałem yerby i guarany, ale to mi kompletnie nie pomaga, kiedyś próbowałem efedryny i świetnie na mnie działało, ale jednak wolałbym jakiś legalny i zdrowszy zamiennik
Kiedyś puszczałam dźwięki sokoła z lapka, żeby się pozbyć gołębi - podziałało.
Jestem w stanie zrozumieć (ale naprawdę ledwo) że ktoś dokarmia koty na przykład, chociaż lepszą pomocą byłaby sterylizacja bezdomnych kocic - wtedy nie byłoby głodujących kociaków.... ALE GOŁĘBIE? Latające szczury, a fe!