Cała prawda o projekcie Pendolino. Dość kłamstw i manipulacji.
Najpopularniejsze mity o projekcie Pendolino. Zakup tych dwudziestu pociągów to świetny przykład medialnej papki kłamstw, półprawd i manipulacji jaki jest nam serwowany od ponad roku. Skoro media i ludzie tak bredzą np. o pociągach, to jak muszą bredzić w sprawach wiele poważniejszych?
z- 265
- #
- #
- #
- #
- #
- #










![[ENG] Dragons' Den dostaja oferte z systemu MLM](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_eFuTE1gvfDlFIO0r3gzp06jVIMo9ZQ12,w220h142.jpg)





http://www.prokolej.org/pl/naszym-zdaniem/ryzyko-smierci-w-samochodzie-jest-54-razy-wyzsze-niz-w-pociagu
Prawda/Fałsz?
http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1185667,Producent-Pendolino-podejrzany-o-korupcje-min-w-Polsce
I ja podziękuje za resztę argumentów w temacie Pendolino.
Partner mocno wątpliwy pod tym względem - już z zarzutami za korupcje w innej sprawie (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/alstom-z-zarzutami-za-wreczanie-lapowek-za-zdobycie-kontraktow-m-in-w-polsce/9xmf7)
Bardzo podejrzany proces przetargu - dwumiliardowy przetarg do którego staje
No nie jest dokładnie tak jak piszesz. Skoro bliższa Ci "cała prawda całą dobę" to cytat z tvn24:
"Marzenia powracają niemal dekadę później. W 2008 roku dowiadujemy się, że rząd myśli o budowie "polskiego TGV" - kolei dużych prędkości. W PKP mają trwać prace nad studium uwarunkowań dotyczących budowy takiego projektu. Przetarg na zakup nowoczesnych pociągów zostaje ogłoszony 6 sierpnia. PKP chce kupić 20 składów. Do przetargu staje sześciu chętnych: CAF, francuski Alstom, Talgo, konsorcjum włoskiego Ansaldobreda i Newagu, Bombardier i Pesa oraz Siemens. Oferty otwarte zostają we wrześniu 2010 roku, czyli ponad dwa lata po rozpisaniu przetargu. Okazuje się, że kopertę przesłał jedynie Alstom, który wcześniej przejął od Fiata spółkę Fiat Ferroviaria. Pendolino wraca."
Czyli rozpisują przetarg w 2008 i sześć firm startuje w nim. Ale oferty "otwarte" zostają po 2 latach i okazuje się że kopertę przesłał tylko Alstom. No to się w głowie
Dużo niedomówień, dziwnych zbiegów okoliczności i niecodziennych sytuacji jak na państwowy przetarg przyznasz.
No na kwestiach technicznych się nie znam, więc się nie wypowiadam. Cały spór o Pendolino jest moim zdaniem polityczny - no i chyba całkiem słusznie, bo nic tu się nie zgadza...