Tyle że nie w formie czeku od państwa.
Istnieje jako bullshit jobs — stanowiska, które nie tworzą realnej wartości, ale zapewniają stabilną pensję, benefity i poczucie bycia „zajętym”.
Korporacyjne role, w których głównym zadaniem jest bycie obecnym, chodzenie na meetingi i picie kawy między jednym „syncem” a drugim.
To















Ogólnie gruba sytuacja. Jakaś amerykańska Grażyna pokojowo protestowała, blokując samochodem drogę, w sumie zastosowała się do polecenia, by sobie pojechać, próbowała pojechać i została za to zastrzelona i nazwana przez prezydenta