Dawno temu naszła mnie taka myśl. Człowiek rozmnaża się w różnym wieku, jedni mają pierwszych potomków w wieku 18 lat, inni grubo po trzydziestce. Podejrzewam, że kiedyś te różnice były mniejsze, ale zastanawiałem się czy np. za tysiąc lat od teraz, albo za 10 tysięcy lat, mogłaby istnieć taka sytuacja, że pewna linia ludzi, byłaby powiedzmy pięćsetnym pokoleniem, a inna dopiero miałaby trzystu pięćdziesięciu przodków. I czy taka różnica, mogłaby mieć wpływ
Turambetto















