Będę wrzucał ten post codziennie, dopóki premier Donald Tusk, nie postanowi zabrać głosu w sprawie swojego własnego kredytu 0% Podczas gdy jego ludzie dwoją się i troją, aby nam ten kredyt, którego nie chcemy sprzedać, to ten siedzi cicho w schowku na miotły. Już nawet jego koalicjanci stanowczo odmawiają poparcia tego pomysłu w jakiejkolwiek formie, ale ten wciąż odpowiada stanowczym i jednoznacznym nabieraniem wody w usta. Czy tak powinien zachowywać się premier

Niebadzsmokiem





























