Droga Pani, jesteście koncertowo robieni w balona. Nie mówię, że nie warto budować w pipidówach, pewnie warto XD Ale największe zapotrzebowanie na komunalne jest w dużych ośrodkach, np. w takiej Warszawie coraz więcej ludzi dojeżdża nawet ponad godzinę do roboty spod miasta, bo ich nie stać na czynsze. A np. w Krakowie miasto zupełnie serio zastanawia się czy na terenach szkół nie budować burs dla nauczycieli.
@pysznewpierdalator: Tyle ile wynoszą obecnie same opłaty administracyjne. Przecież one uwzględniają zaliczki remontowe itd. Odstępne mogłoby być w całości do skasowania bo to czysty zysk janusza. Czyli w efekcie czynsze w państwówkach mogłyby być gdzieś tak z 3 do 4 razy niższe niż komercyjne - a i tak w pełni zabezpieczałyby utrzymanie zasobu.
@Reanef: W zasadzie to obojętnie jak. Wystarczy gminom przekazać hajs i będzie budowane. To jest chyba najprostszy program mieszkaniowy jaki sobie można wyobrazić i najskuteczniejszy.
@pysznewpierdalator: spójrz na linki które podrzuciłem. Od obydwu pomysłów do realizacji przeleciał max rok. Właśnie nazwałeś Kobyłkę zadupiem, nieźle. Nawet pewnie nie wiesz gdzie to leży i jak jest skomunikowane ze stolicą.
Z bardziej komediowych wątków przepychania 0% jest to, że zupełnie oficjalne tłumaczenie koalicjantom przez KO/PSL jest takie, że no deweloperzy powiedzieli nam, że jak nie będzie dopłat to przestanom budować XD
Rzont musi szybko przepchnąć to 0% bo inaczej deweloperzy nie będą mieli wyjścia i będą musieli zacząć konkurować o klienta jakością i ceną, a to jest bardzo szkodliwe dla młodych i polskich rodzin.
wpływu na gospodarkę nie zobaczysz po jednym kwartale
@Tagliacozzo: Czekam z niecierpliwością na zmaterializowanie się tzw. ekonomii Hetmana, w której brak sprzedaży u dewów spowoduje kłopoty producentów firanek i dalej zwolnienia w IT.
Przedstawiam Wam najnowsze kontury nowego planu mieszkaniowego rzondu:
1. Komunalne będą budowane tam "gdzie nie budują deweloperzy", czyli generalnie tam gdzie ludzie nie chcą mieszkać, w bezpiecznej odległości od deweloperskich inwestycji.
2. Kredyt 0% zostanie popchnięty "w nowej formule", nie wiadomo jeszcze jakiej.
@Krrr2000: Deweloperzy to koło zamachowe polskiej gospodarki. Gdzie tam jakieś innowacje, gdzie tam nowe inwestycje energetyczne lub cokolwiek co by pożytecznego przyniosło naszej ogólnokrajowej gospodarce. Sztuczny pieniądz musi się kreować w bankach. Deweloper musi kupić córce na 18stkę nowy samochód za kilkaset tysięcy zielonych. PKB rośnie. To jest to. Polska ziemia, polski byznes.
Oho wiceminister Szyszko niezbyt przejmuje się narracją kolegów z rządu będących na pasku deweloperów i banków, a nawet ją trochę psuje. To dobry sygnał ( ͡º͜ʖ͡º)
"Wiceszef MFiPR stwierdził też, że jeśli celem polityki mieszkaniowej państwa jest zwiększenie dostępności mieszkań, to "najlepszym przeznaczeniem publicznych pieniędzy jest działanie po stronie podażowej, czyli społeczne budownictwo mieszkaniowe (...) żeby zwiększać dostępność mieszkań tam, gdzie dzisiaj deweloperzy nie budują, przede
@PfefferWerfer: zanim cokolwiek ruszy to minie z 3 lata i z 20 zanim tych lokali będzie jakaś znaczącą ilość. Jeśli demografia się nie poprawi, a jest to wystarczający interwał żeby demografia zaczęła dawać już o sobie znaki to się okaże że... Wybudujemy pustostany (-‸ლ) na zadupiach
"W przyszłym tygodniu na Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów Ministerstwo Rozwoju ma ponownie przedstawić jakąś propozycję"
Czyli stary projekt do śmietnika, a nowy napisany na kolanie w tydzień? XD
Nawet trochę podziwiam determinację branży, ale mogliby sobie wszyscy już wstydu oszczędzić, zorganizować wspólną konferencję i się ostatecznie oraz definitywnie z 0% wycofać.
Słuchajcie mirki ostatnio myślałem o tym żeby otworzyć kawiarnie. Podliczyłem, że na czysto zarabiałbym z tego 10k miesięcznie. Średnia ceny dużego latte to by było 12.5zł
Z 10k na czysto byłbym tak średnio zadowolony. Niby nie jest źle, ale w tych czasach szału też nie robi. Docelowo chciałbym wyciągnąć 20k na miesiąc czysto. Kawa musiałaby kosztować wtedy 30zł. Problem, że za tyle nikt by jej nie kupił.
@Czoso: z badań przeprowadzonych na sobie (liczba ankietowanych: 1, metoda: chłopski rozum) wyszło mi, że problemem nie są zbyt wysokie ceny kawy na wynos, tylko zbyt niski budżet na konsumpcję na mieście.
Z okazji corocznej imprezy połączonej z oczekiwaniami rychłych spadków prawilnie przypominam, że zaraz wydarzy się coś co podbije ceny kolejne 30% do góry.
@pysznewpierdalator: Będzie panika na 100%. Tak to działa u nosaczy XD Ulica będzie mówiła, że to najgorsza inwestycja na świecie, "było wiadomo", "no to było szaleństwo" itd. Wszyscy będą najmądrzejsi, a ja na tagu będę hamował skrajne skrzydło neospadkowiczów XD
@pysznewpierdalator: Ale masa ludzi ma lokale na sprzedaż, których nie sprzedają czy to z sentymentu, ale przede wszystkim z przekonania, że za rok sprzedaliby drożej. Jak się odwróci sentyment to masa ludzi nagle zapragnie się spieniężyć, okaże się, że nima komu i będą się licytować w dół aż do przesady.
Próba przepychania "po cichu" trwa od początku roku i zakończyła się kapitulacją. Nie udało się zaraz po wyborach, nie udało się pod osłoną aborcji, nie udało się w wakacje. Nie udały się próby przedstawiania tematu jako "projektów syjamskich", nie udało się przekonać dziennikarzy, koalicjantów, a przede wszystkim ludzi.
Nie tylko nic nie "przepchnięto po cichu", ale nawet nie udało się projektowi wyjść z ministerstwa do Sejmu XD
Na Business Insider pan expert pisze, że "w zeszłym roku mieszkania schodziły w kilka dni, a teraz na większych trzeba czekać 3 do 6 miesięcy".
Generalnie to jest nawet słodkie jak oni wszyscy wzbraniają się przed dopowiedzeniem tego małego detalu, że po tych "3 do 6 miesięcy" to nie spada z nieba koneser tylko to jest po prostu czas, aby właściciel popuścił gumę w majtkach i obniżył cenę, aby ktoś w końcu
Deweloperka ubezpiecza się, aby nie robić im
źródło: budownictwo
Pobierz